HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

środa

28

Wrzesień 2016

0

komentarzy

Zmiany na blogu

Napisała: , w kategorii: styl życia

blogowanie-blog

Wciąż skłaniam się w stronę minimalizmu. Z szafą sobie poradziłam. Prawie ogarnęłam przestrzeń, w której żyję. Do poprawy i to całkiem sporej pozostała część związana z aktywnością zawodową. Mimo, że staram się organizować najlepiej jak potrafię, to wciąż mam luki w harmonogramie, bądź poczucie, że marnuję czas na rzeczy, które nic nie znaczą lub nic nie wnoszą do mojego życia.

O ile z terminarzem bywa różnie i często trudno go ogarnąć (dziewczyny odwołują spotkania, przekładają itp.) to czasem, który mam poświęcić na zajęcia poza treningowe mogłabym zarządzać znacznie lepiej. Praca trenera to nie tylko odliczanie powtórzeń i motywowanie do większego wysiłku, to też żmudna i czasochłonna działalność umysłowo – analityczna. (więcej…)

środa

21

Wrzesień 2016

0

komentarzy

Książki, które zrobiły rewolucję w mojej głowie

Napisała: , w kategorii: styl życia

book-1531149_1920

Nie lubiłam czytać. W podstawówce. Zero lektur przeczytanych do końca. O innych książkach nie wspominając. Przynajmniej w tych pierwszych latach. Potem zgarnęłam z bibliotecznej półki „Wichrowe wzgórza”, że niby dla mamy. Miałam wtedy może 11 czy 12 lat. Książkę czytałam pod kołdrą świecąc sobie latarką. Ta jedna książka otworzyła mi drzwi do czytelniczego świata. Romansidło… no tak. Ale za to jakie? Na dwunastolatce zrobiło ogromne wrażenie. To jedyna pozycja, którą przeczytałam kilkanaście razy, bardziej z sentymentu, niż w poszukiwaniu odpowiedzi na moje pytania. I mimo, iż wciąż szukam KSIĄŻKI SWOJEGO ŻYCIA, „Wichrowe wzgórza” są dla mnie punktem, w którym zaczęłam wybierać lektury świadomie. Zrozumiałam, że to co powinnam (przeczytać) nie zawsze pokrywa się z tym czego chcę naprawdę. W dorosłym życiu często stałam w opozycji. Na studiach humanistycznych czułam się jak na innej planecie. To czym zachwycali się moi koledzy ja uznawałam za stek bzdur, a książki które omawiałam z żarem w oczach okazywały się zupełnie nieznane w „środowisku”. MUST READ to nie dla mnie. Książki dzielę na te, które: (więcej…)

wtorek

13

Wrzesień 2016

2

komentarzy

Powitanie Księżyca

Napisała: , w kategorii: joga

full-moon-460314_1920

O Powitaniu Księżyca (Chandra Namaskar) miałam pisać już kilka tygodni temu, ale nie bardzo czułam ten temat. Dopiero dziś, gdy moja praktyka zgodna z fazami księżyca, zwalnia, wycisza, ładuje energią uświadomiłam sobie, że nie ma lepszego momentu na Powitanie Księżyca jak jego pełnia. Już w czwartek księżyc odsłoni swoje pełne oblicze!

Dlaczego Pełnia Księżyca ma takie znaczenie?

Przede wszystkim księżyc jest metaforą naszych stanów psychicznych. Jego pełnia odsłania to co było ukryte w mroku. Ukryte w głębi naszej podświadomości (lęki? pragnienia?). Zdarza się, że podczas pełni jesteśmy bardziej podenerwowani, niespokojni, mamy problemy ze snem, nawiedzają nas koszmary, bądź czujemy, że rozpiera nas dziwna energia, której nie potrafimy okiełznać. Jesteśmy niewolnikami skrajnych emocji.  (więcej…)

poniedziałek

5

Wrzesień 2016

3

komentarzy

Treningowe podsumowanie wakacji

Napisała: , w kategorii: styl życia, trening

lipiec

Wakacje dla mnie skończyły się zaledwie kilka dni temu, a ja już zdążyłam o nich zapomnieć. Najwyższy więc czas podsumować oba miesiące pod względem treningowym. W tym roku, w odróżnieniu od lat poprzednich,  nie planowałam przerwy treningowej. W lipcu zajęcia moje i dziewczyn odbywały się normalnie, w sierpniu natomiast postawiłam na freestyle – robiłam to na co miałam ochotę.

Muszę przyznać, że efekty mnie zaskoczyły. Zawsze starałam się robić przerwy w treningach, w tym roku nie jest to możliwe niestety. Zbyt dużo zajęć mam w grafiku, ale za to często mieszam w planach. Efektem tego jest smuklejsze ciało, coraz ładniej zarysowana rzeźba (zresztą sami możecie ocenić na Instagramie), zwiększona siła i wydolność. Minusem są zmęczone nogi. Przygotowuję się właśnie do półmaratonu, więc i nogi pracują trochę ciężej. (więcej…)

czwartek

1

Wrzesień 2016

4

komentarzy

Slow life w praktyce

Napisała: , w kategorii: styl życia

slow life

Slow life stało się ostatnio szalenie popularne. Gdzie nie spojrzę tam wszyscy żyją SLOW. Wspaniale, prawda? Ale gdy przyglądam się z dystansu to widzę, że życie wcale nie płynie slow, tylko zasuwa jak szalone. Jakby w zegarze strzeliła sprężyna uwalniając wskazówki, które siłą rozpędu kręcą się bez opamiętania do momentu, aż utracą swą energię. Można się zastanawiać, czy to czas płynie za szybko, czy to my zachowujemy się jak nakręcone żołnierzyki. Chcemy mieć, chcemy być, chcemy mieć poczucie dobrze zagospodarowanego czasu. Wyrzuciliśmy ze swojego słownika słowa takie jak:
nic nie robię
mam czas
zaraz

Nie chcemy być przyłapani na „nic nie robieniu”. Bo to w sumie wstyd. Inni pracują na dwóch etatach, wieczorami wychodzą do fitness klubu, a w weekendy uczęszczają na dodatkowy kurs językowy. A ty akurat teraz robisz NIC. Siedzisz na ławce w parku, patrzysz na bawiące się koło ciebie dziecko, nigdzie się nie śpieszysz i tak trwasz w chwili… (więcej…)

środa

17

Sierpień 2016

6

komentarzy

Wakacje nad Bałtykiem – tak czy nie?

Napisała: , w kategorii: styl życia

Wakacje nad morzem

Podjęłam decyzję, że wakacje w kilku kolejnych latach będę spędzała w Polsce. Trzymam się tego już od dziesięciu lat. Czasem wracam w jedno, ulubione miejsce, a czasem potrzebuję zmiany. Jest mi wszystko jedno, czy to są polskie góry, czy nadmorskie miejscowości. W planach mam zwiedzić nasz kraj wszerz i wzdłuż, a i tak pewnie nie zobaczę wszystkiego. Wyjątkowo ukochałam sobie nasze rodzime morze. Pewnie dlatego, że nie jestem typem „plażowicza” i strasznie męczę się spędzając całe dnie wylegując się na słońcu. Chyba słońce mnie męczy najbardziej, dlatego z rezerwą podchodzę do ofert zagranicznych kurortów. Na tym etapie życia to nie dla mnie. Wszystko czego potrzebuję znajduję nad Bałtykiem.

Ale od początku.
W Jastrzębiej Górze byłam już rok temu. Po piętnastoletniej przerwie znów zawitałam na bałtyckich plażach. O tych wakacjach trochę wspominałam w poście Slow/Active. Dziś chcę podsumować ten pobyt nad morzem w okolicach Jastrzębiej Góry, Władysławowa, Trójmiasta i Półwyspu Helskiego. (więcej…)

piątek

29

Lipiec 2016

1

komentarzy

Joga w ogrodzie

Napisała: , w kategorii: joga, styl życia

garden-961541_1920

Nie trzeba być ekspertem by wiedzieć, że największe korzyści dla ciała i umysłu przynoszą zajęcia outdoorowe. Nie trzeba mieć też specjalistycznej wiedzy na ten temat by wiedzieć, że to właśnie przyroda, natura jest naturalnym terenem dla praktyki jogi. Nie fitness klub, nie najmodniejsze w mieście studio, nawet nie własne cztery kąty. Joga zakorzeniona jest w naturze. Wynika z niej i ściśle się z nią łączy. Joga i natura przenikają się nawzajem.

Miałam wiele marzeń. Wiele z nich udało mi się spełnić, choć przede mną wciąż sporo do zrobienia (dlaczego cały czas mam wrażenie, że zaczynam od początku? hmm). Joga to zajawka, która rozsadza mi głowę, rozpala serce. Nie mogę żyć bez niej. Nie dziwi więc fakt, że szukam dla niej wciąż nowego miejsca.  (więcej…)

poniedziałek

25

Lipiec 2016

2

komentarzy

Jak zorganizować pracę podczas wakacji?

Napisała: , w kategorii: styl życia

zasięg Internetu

Odkąd mój syn rozpoczął swoją przygodę z przedszkolem państwowym  słowo „wakacje” nabrało dla mnie zupełnie innego znaczenia. W mojej naiwności, gdy planowałam dziecko nie przewidywałam żadnych problemów, na pewno nie logistycznych. Pierwsze dwa lata sama sprawowałam opiekę nad dzieckiem. Gdy wróciłam na rynek pracy, przez pierwszy rok korzystałam z usług przedszkola prywatnego, otwartego 5 dni w tygodniu od 06:00 do 18:00 , przez cały rok. Jednak gdy syn dostał się do przedszkola państwowego poczułam ogromną ulgę. Finansową ulgę przede wszystkim. Moja nieposkromiona radość skończyła się dokładnie w drugiej połowie semestru, kiedy to dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak dyżur wakacyjny, ponieważ przedszkola podczas wakacji są zamknięte! (więcej…)

czwartek

21

Lipiec 2016

0

komentarzy

Pięta Achillesa

Napisała: , w kategorii: bieganie, joga, trening

bale-1352365_1280

Doigrałam się. Wczoraj usłyszałam, że nadgorliwość nie popłaca i właśnie boleśnie się o tym przekonuję. Zapracowałam sobie na kolejną kontuzję. Kontuzję, która trochę namieszała w moich biegowych planach. Myślałam, że przejdzie, że jakoś to będzie… a najgorsza jest świadomość, że nie przez bieganie doznałam urazu, a przez jogę…

Długo się przygotowywałam do egzaminu na instruktora jogi, mentalnie i fizycznie. Tak bardzo chciałam wypaść perfekcyjnie, dociągnąć każdą asanę, wykończyć, że zbyt mocno naciągnęłam sobie stopę. Moje ścięgno Achillesa bardzo na tym ucierpiało. Na szczęście dla mnie nic mi nie strzeliło, ale mikro urazy wywołały stan zapalny, który ZBAGATELIZOWAŁAM!!! (więcej…)

poniedziałek

18

Lipiec 2016

2

komentarzy

Kuchnia od kuchni

Napisała: , w kategorii: dieta, styl życia

kitchen-728727_1920

Uwielbiam gotować. Z kuchni mogłabym nie wychodzić całymi dniami. Lubię zapach świeżych ziół, krojonych warzyw, parzonej herbaty. Lubię gdy ciepło rozgrzanego piekarnika przyjemnie smaga mnie po nogach, zwłaszcza zimą. Lubię wertować książki kucharskie na moim ukochanym blacie czekając aż zaparzy mi się kawa. Lubię sprzątać, porządkować, przekładać zawartość kuchennych szafek. Robić listę produktów, które aż proszą się o umieszczenie w moich nowych słoikach. Lubię swoją kuchnię, choć ma nie więcej niż 4m2. Choć ciężko ją nawet nazwać kuchnią, bo w powszechnej opinii jest zaledwie aneksem kuchennym. Dla mnie to Kuchnia przez duże K.

 

(więcej…)