HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

piątek

15

Lipiec 2011

4

komentarzy

Rzecz, bez której nie mogę żyć to:

Napisała: , w kategorii: styl życia

Fotelik – Bujaczek!
Ratuje nie tylko moje życie ale i kręgosłup. Teraz nie wiem jakbym sobie bez niego poradziła.
Synuś ładnie przesypia noc w łóżeczku, ale już o 6.00 rano jest aktywny. On się śmieje a ja ledwo oczy otwieram. Wkładam go wtedy do Fotelika a on gada sobie z kotkami, które w ostatnim czasie wyjątkowo wzbudzają jego zainteresowanie. Ja jeszcze mogę się zdrzemnąć. Fotelik stawiam zaraz przy moim łóżku tak, bym mogła mieć wyciągniętą rękę i go pobujać w razie potrzeby.
W ciągu dnia nie ma żadnej siły, która zmusiłaby mojego Synka do spania, a nawet leżenia w łóżeczku. Nawet zawieszona karuzela nie jest na tyle interesująca. Sprawę ratuje Fotelik. Gdy Małemu oczka się kleją, kładę go w nim przykrywam kocykiem, pobujam przez chwilę… i sprawa załatwiona.
Fotelik – Bujaczek jest niezbędnym narzędziem również podczas czynności pielęgnacyjnych. Gdy Mały już zaśnie to mam łatwy dostęp do jego malutkich paluszków i spokojnie mogę poobcinać mu paznokietki.
Na Foteliku również czytamy sobie bajeczki. Siadam wtedy na podłodze a książeczkę trzymam na jego kolanach. Cenię sobie bardzo tą niezwykłą bliskość jaka się wtedy nawiązuje. Patrzymy sobie w oczy, trzymam go za rączkę i opowiadam… Z łatwością mogę pocałować go w te jego senne oczęta.
Fotelik – Bujaczek to najbardziej trafiony zakup akcesoriów dziecięcych. Nic bardziej nie cieszy równocześnie mnie i Synka. Po prostu go uwielbiamy.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *