HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

sobota

15

Październik 2011

5

komentarzy

(nie)szczęścia chodzą parami

Napisała: , w kategorii: styl życia

czyli mamy ZĄBEK!!!
Nasz pierwszy! Wykluwał się powoli, co wprawiało mojego Synka w ogromną irytację i rozdrażnienie. Ledwo go widać co prawda, ale jest wyczuwalny – ostry jak brzytwa. Myślę, że jeszcze dzień, dwa i będzie świecił w jego bezzębnej do tej pory jamie. Jak zwykle jestem bardzo dumna. Obdzwoniłam rodzinę by pochwalić się tą niespodzianką.
Znoszę to dzielnie. Staram się nie dać ogólnemu pojękiwaniu, popłakiwaniu Kochanego Mojego Skarba. Noszę, przytulam, śpiewam (!!!) na potęgę. Jednak po dzisiejszej nocy (Mały od 4.30 do 7.00 cały czas przy cycu, gdy próbowałam wyjąć, darł się  wniebogłosy) pognałam do apteki po pomoc. Zakupiłam Dentinox Żel – jedyny dostępny preparat… Podobno dobry, zobaczymy. Po „obiadku” posmarowałam swędzące dziąsełka i rzeczywiście, jęczenia jakby mniej…
No, ale jak to zwykle bywa… ząbkowanie to nie jedyny problem. Właśnie rozpoczęliśmy naukę jedzenia pokarmów stałych. Jak już wspominałam na pierwszy ogień poszło jabłko: 3 dni soczek jabłkowy, 2 dni mus. O ile soczek jakoś „wchodził” (myślę, że Synek przyjmował go raczej z ciekawości), to z musem mamy problem. Wykrzywia się na wszystkie strony, macha rączkami, a w ostateczności wygina się w mostek. Wtedy przerywam karmienie. I teraz nie wiem, czy tak bardzo mu jabłuszko nie smakuje, czy to przez ząbkowanie?


W poniedziałek podam marchewkę i zobaczymy.

Czym ten Jednozębny Rycerz jeszcze mnie zaskoczy?

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *