HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

środa

4

Styczeń 2012

9

komentarzy

bobo-fitness?

Napisała: , w kategorii: styl życia

Jeszcze na długo przed porodem przygotowywałam się do szybkiego powrotu do dawnej formy fizycznej. Zawsze byłam aktywna, wysportowana, szczupła i ciężko mi było wyobrazić sobie siebie w innym wydaniu. Wiadomo, że ciąża zmienia wiele w ciele kobiety, ale ładna sylwetka nie jest niemożliwa. 
Pierwsze co zrobiłam, to zaopatrzyłam się w płytę „Pilates po porodzie”

oczywiście pełna nadziei i wyobrażeń o tym, że z dziecięciem ćwiczyć będę. Niestety w moim wypadku okazało się to niewykonalne. Kiedy Synek był na tyle stabilny, że mogłam z nim podjąć ćwiczenia okazało się, że jest za ciężki…  a ćwiczenia bez niego były dla mnie zbyt proste, więc płytka okazała się mi zbędna.
Na szczęście do formy wróciłam już po czterech tygodniach, ale aktywność fizyczna jest mi potrzebna jak powietrze. Po wielu próbach dopasowania zajęć i ćwiczeń do mojego rytmu dnia z Maluchem o mały włos się nie poddałam. Ciężko mi było odpalać płytki bo co rusz musiałam wciskać pauzę. Joga też okazała się lekarstwem tylko na wyjątkowe okazje, tzn takie, kiedy Mr.Tata wyręczał mnie przy Synku. Wtedy mogłam się wyciszyć. Niestety ostatnio nie zdarzyło mi się… Pozostało jedno: stworzyć swój własny plan treningowy. 
Opracowałam nawet trzy i to takie, które mogę wykonać przy dziecku poruszającym się po pokoju. Na początku Synek patrzył na mnie jak na kosmitę, bał się nawet takiej matki skaczącej, kopiącej, boksującej… i w ogóle wykonującej jakieś dziwne układy i pozy. Dopiero gdy machając hantlami zaczęłam śpiewać piosenki, recytować wierszyki, czy chociażby głośno odliczać zaakceptował „nową formę zabawy” z mamą. Tak tak – zabawy. Synek uwiesza się moich nóg, gdy nimi macham… wspina się po mnie gdy robię brzuszki… łapie za ręce… ciągnie za matę… i wykonuje szereg niespodziewanych ruchów, przyprawiających mnie o zawał serca.

Ja się nie poddaję i ćwiczę mimo wszystko, bo lubię wyzwania 😉

9 komentarzy

  1. Dag

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *