HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

sobota

18

Styczeń 2014

11

komentarzy

Kochaj męża swego i wszystkich bliskich jego?

Napisała: , w kategorii: styl życia

Z okazji nadchodzącego dnia Babci i Dziadka naszły mnie takie oto przemyślenia… W zasadzie nachodzą mnie czasami, ale teraz chcę się nimi podzielić.

Zawierając związek małżeński, czy też po prostu wchodząc w trwałą relację z bliską osobą, tak naprawdę nie tworzymy więzi wyłącznie z nim. W tym szczęśliwym łańcuszku uczestniczy wiele osób. Jedni rodzice, drudzy rodzice, rodzeństwo (a czasem może być to naprawdę spora grupa), ciotki, wujkowie, kuzynostwo…. przyjaciele!

Ileż osób do poznania. Ileż nowych osób do miłowania!

Obdarzając uczuciem jednego człowieka, tak naprawdę otwierasz się emocjonalnie na szereg zupełnie obcych osób. I nie zawsze są to emocje pozytywne. Są różne.

I nie ważne jakie są… Są twoje. I masz do nich całkowite prawo. Ale masz naprawdę dużo szczęścia jeśli Twoje uczucia są uszanowane i respektowane. Wchodząc w te nowe układy… prawie zawsze dostajesz listę:

– to moja ukochana ciocia, na pewno i Ty ją pokochasz! (no skoro ja kocham…)
– moja mama lepi najlepsze pierogi na świecie. Będą Ci smakować (mi smakują…więc…)
– mój tata najlepiej poradzi sobie z tym cieknącym kranem (nawet nie próbuj sugerować, że może być inaczej)
– mój brat/siostra to dla mnie najlepszy przyjaciel. Będzie i dla ciebie… !(yyyy… ????)

Zasada jest prosta… skoro ktoś dla mnie jest ważny, musi być ważny dla Ciebie. Jeśli mam wrogów, to i Ty ich masz.

A jeśli… hmm… nie ma „jeśli”. Musisz kochać i tyle, w innym wypadku wywołasz falę smutku i łez, bo jak to? Nie kochasz mojej mamusi? Nie pojedziemy na wspólne wakacje? Nie zamieszkamy razem?

Jeśli odpowiedź brzmi po prostu: Nie! Jest to dobry powód do wojny domowej niemal. Bo jak to? Jesteśmy rodziną. Musimy się kochać! Trzymać razem! Szanować!

Otóż nie musimy. Nie wszystko na raz. Zacznijmy od wzajemnego szacunku. To już naprawdę dużo. Ja szanuję Ciebie, Twoje poglądy, Twój stosunek do „ważnych spraw”, ale Ty szanuj mnie, moje poglądy… moje sprawy…. Jeśli w tej podstawowej kwestii będzie porozumienie, to stanie się ona fundamentem do wybudowania naprawdę czegoś wielkiego.

Nie ma takiej zasady, takiego prawa „Kochaj tego kogo ja kocham”. To jest niewykonalne.

A jeśli tak właśnie się zdarzy… to naprawdę wielka sprawa i trzeba to cenić.

i zupełnie bez związku, ale rozbawiło mnie:

 

 

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *