HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

wtorek

18

Luty 2014

12

komentarzy

Jak skutecznie podciąć skrzydła? Logopeda cz. III

Napisała: , w kategorii: dziecko

Całkiem niedawno chwaliłam się, że Mały robi znaczne postępy w swoim rozgadywaniu się. I to wciąż jest prawda. Mówi więcej, mówi wyraźniej, a przede wszystkim chętniej. Idąc na wizytę kontrolną do logopedy, wyobrażałam sobie, jak nas chwali i mówi, że teraz to już będzie z górki…

                                                                                                    źródło Internet

… a logopeda… no cóż. Zauważyła postęp. Pokiwała głową, po czym dodała jak bardzo jest zaniepokojona. No i w momencie ciepło mi się zrobiło. I usłyszałam, że problem z rozwojem mowy Synka to tylko ostatnie ogniwo łańcucha. Przyczyna tkwi znacznie głębiej.

Zwróciła mi uwagę na jego nadwrażliwość na bodźce. Mały nie lubi być dotykany. Ma słuch doskonały, żywo reaguje na najmniejsze szmery, dlatego też nie lubi piosenek, a już na najbardziej, gdy ja je śpiewam, bo dla niego to zwykły hałas jest. Zrobiłam eksperyment z muzyką klasyczną. Na nią nie reaguje wcale… jakby była zupełnie naturalnym tłem do jego zabaw.

Synek ma też ogromną potrzebę silnych doznań. Dlatego lubi się kręcić, skakać ze stołu, szybko biegać, robić przewroty itp. Rzadko płacze gdy się uderzy. Niczego się nie boi (a przynajmniej niczego z czym się do tej pory spotkał). Uwielbia być w ruchu.

Logopedę zastanowił również fakt, że Mały nie nawiązywał z nią kontaktu wzrokowego. Być może przez ilość nowych rzeczy/zabawek… ale.

Oczywiście zaleciła dodatkowe konsultacje. Z psychologiem mam już wizytę umówioną, teraz został tylko neurolog. Wpisała nas na kolejne 3 wizyty do siebie…

A co podejrzewa? Dysfunkcję Integracji Sensorycznej

Z dysfunkcją mamy do czynienia, gdy u dziecka:
– istnieje nadwrażliwość na bodźce (słuch, wzrok, dotyk, ruch)
– jest mała wrażliwość na stymulację sensoryczną
– zbyt wysoki lub niski poziom aktywności ruchowej
– problemy z koncentracją
– problemy z koordynacją
– impulsywność
– opóźnienie rozwoju mowy
– niskie poczucie własnej wartości

O dysfunkcji mówimy, gdy wystąpi co najmniej kilka objawów.
Więcej można przeczytać TU.

Jeśli jej podejrzenia się potwierdzą, to czeka nas terapia. Teraz jedynie poleciła, by jak najwięcej uwrażliwiać Małego na dotyk. Masować w kąpieli np. różnymi gąbkami, szczoteczką dla niemowląt, masować mu dłonie i stopy. Bawić się w zabawy dotykowe typu „idzie rak nieborak” czy „sroczka kaszkę ważyła” (tak. Synek szczerze tego nie znosi). Odrysowywać rączki i stópki. Bawić się plasteliną, ciastoliną itp.

Zachęcać Małego do przytulania… misia… Hmm… dla mnie nie jest akurat dziwne, że synek nie ma swojej przytulanki, ani ulubionej zabawki. Dla logopedy odwrotnie.

Jeszcze nie wiem co o tym myśleć. Poczekam na kolejne opinie specjalistów. Czy to jest zaburzenie czy zwyczajne zachowanie trzylatka, to się okaże. Na pewno dodatkowe masaże i zabawy mu nie zaszkodzą.

A Mr.Tata stuka się w czoło i mówi, że Kobieta bajki opowiada…..

 

12 komentarzy

  1. agg
  2. Anonymous

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *