HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

niedziela

9

Listopad 2014

2

komentarzy

Ciasto marchewkowe

Napisała: , w kategorii: przepisy

Nie bratam się ze słodyczami. Nie jem, bo po prostu nie lubię. Z tego też powodu nie piekę, a raczej nie piekłam. Muszę przyznać, że zdarza mi się coś słodkiego upiec/przygotować od czasu do czasu.

Od czasu do czasu to oczywiście termin określający „raz na pół roku”. Nie częściej zdarza mi się eksperymentować ze słodyczą. Tak. Świadomie używam słowa „eksperymentować”, bo każdy z moich wypieków bardziej pod eksperyment się kwalifikuje niż pod pełnowartościowy produkt spożywczy. 

Nadszedł jednak ten dzień, gdy siedząc w pracy i stukając piórem o biurko i odliczając minuty do wyjścia zachciało mi się ciasta marchewkowego. Dlaczego akurat marchewkowego – nie wiem, ale jak pomyślałam tak zrobiłam.

Przepis znalazłam TU.

Oczywiście zinterpretowałam go po swojemu:

Ciasto:

2 jaja

szklanka brązowego cukru

szklanka mąki kukurydzianej

pół szklanki oleju roślinnego

szklanka drobno startej marchewki

pół szklanki drobno pokrojonego ananasa

1/3 szklanki wiórków kokosowych

po 1 łyżeczce: cynamonu, sody, soli

Ubiłam jajka. Potem dodałam cukier i znów ubiłam do momentu kiedy cukier się rozpuścił i wlałam olej. Do powstałej masy dodałam marchewkę, ananasa i kokos. Znów wszystko wymieszałam. Na samym końcu dodałam mąkę z cynamonem, sodą i solą. Mieszałam delikatnie wszystkie składniki by nie powstały grudki. Gładką masę przelałam do formy wyłożonej papierem do pieczenia.

Piekłam przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 150 stopni, bez termoobiegu.

Ciasto wykończyłam rozpuszczoną białą czekoladą.

ciasto2 ciasto3

I to był mój „o jeden krok za daleko”.. tzn. za słodko. Ciasto wyszło bardzo przyjemne ale czekolada je dobiła. Oczywiście w mojej opinii, bo podejrzewam, że mieści się ono w standardach słodkości.
Następnym razem daruję sobie czekoladę i inne upiększające dodatkowe kalorie (choć wątpię, że tą czekoladą upiększyłam moje ciasto).

Smacznego!

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *