HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

poniedziałek

2

Marzec 2015

2

komentarzy

Progresywnie

Napisała: , w kategorii: trening

Muszę się przyznać, że wciąż uczę się odpoczywać. Czasem mam wrażenie, że jak nie będę trenować ( w sensie trenować z ciężarami) przez 2-3 tygodnie to moje ciało albo się rozejdzie, albo starci na sile, lub co gorsza, zapomnę jak się trenuje. A to bzdura jest przecież. To właśnie odpoczynek kształtuje ciało. Trening to jedno, ale efekty przychodzą gdy się zapomina o treningu.

Tak naprawdę te ostatnie 2 tygodnie były dość pracowite:
1. Przebiegłam w sumie 58 km
2. Zrobiłam dwa porządne treningi funkcjonalne
3. oraz trzy półtoragodzinne sesje jogi. 

Całkiem sporo.

Teraz jednak trzeba zmienić układ sił. Bieganie schodzi na plan dalszy ( góra 2 razy w tygodniu). Joga znów zacznie pełnić rolę relaksującą i rozciągającą. A do łask wróci trening siłowy 3 razy w tygodniu. Tym razem skupię się na sile.

Rozpisałam 3 plany wg tego samego schematu. Na wszystkich treningach ćwiczę całość (nogi – plecy – klatka piersiowa – ramiona – biceps – triceps). Za to namieszam w seriach i powtórzeniach. Z każdą kolejną serią będę zmniejszała ilość powtórzeń a dokładała ciężarów. Chodzi mi o to, by znów zrobić skok siłowy…

Już nie raz wspominałam, że trenuję nie po to by mieć „piękne ciało” (to skutek uboczny), a dla zdrowia, siły, szybkości, ogólnego wysportowania. Sama praca nad sylwetką przestała mnie bawić już po 2-3 miesiącach treningów… potem chciałam czegoś więcej. Chciałam być coraz lepsza. Bardziej precyzyjna, bardziej skoncentrowana, mocniejsza. Poprzeczkę ustawiam sobie wysoko i staram się jej nie strącić.  Progresja cieszy mnie najbardziej.

Nadszedł też czas by odciąć się od łatki „fit girl” „fit mama” (które w ostatnim czasie przestają znaczyć cokolwiek) a przytulić się bardziej do „STRONG GIRL” 🙂

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *