HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

środa

8

Kwiecień 2015

2

komentarzy

NIE-Jedzenie

Napisała: , w kategorii: dieta

Moje konta społecznościowe zalała fala poświątecznych wyrzutów sumienia. Nie jestem w stanie zrozumieć tego zjawiska. Najpierw tygodniowe przygotowania, wielogodzinne siedzenie w kuchni i przyrządzanie potraw. Chwalenie się wypiekami gdzie popadnie, a potem nagle płacz, bo waga poszła w górę. Nie wiem, o co chodzi, bo nie rozumiem do końca jak można siedzieć przy stole i jeść bez umiaru. A tym bardziej nie rozumiem, gdy robią to lansujące się na „bycie fit” dziewczyny. KAŻDA przecież osoba, która przestrzega zasad zdrowego jedzenia, prowadzi zdrowy i aktywny tryb życia WIE, że nie utyje od jednego kawałka świątecznego sernika. Ile trzeba zjeść żeby utyć w tak krótkim czasie (2-3 dni)? ZA DUŻO!!! Więc coś tu ewidentnie nie gra. Wydaje mi się, że do stołu siadają dorosłe osoby, które wiedzą na co mogą sobie pozwolić. Same dokonują wyborów i ponoszą ich konsekwencje. 

Skąd też w takim razie ten płacz? To turbo-spalanie poświątecznych kalorii? Ano, z wyrzutów sumienia, bo okazuje się, że wiedza i zdrowy rozsądek nie idą w parze z praktyką i niepohamowanym apetytem. Co gorsza, skoro już nastąpiło „najedzenie się za wszystkie czasy” teraz przychodzi kolej na NIE-Jedzenie.

Nie jestem zwolennikiem drakońskich diet i nigdy nikomu nie będę ich polecać.  Dlaczego? Bo to jest fatamorgana.  (choć na forach dyskusyjnych na fit-stronach aż wrze, a te diety biją rekordy popularności).

NIE MOŻNA ŻYĆ ZDROWO NA 1000-u KALORII!!!

Niestety wyrzuty sumienia i chęć szybkich rezultatów znów pozbawia logiki. „Nie będę jeść = będę szczupła”, a to przecież nie tak działa. Zastanów się co tak naprawdę powoduje NIE-Jedzenie? Myślisz, że w ten sposób szybko pozbędziesz się zbędnych kilogramów? Jesteś w błędzie.

Co prawda waga wskaże Ci spadek, ale głównie stracisz wodę w wyniku działania obronnego organizmu.

Spowolni Ci się metabolizm, czyli nastąpi blokada spalania tkanki tłuszczowej. Efekt odwrotny od zamierzonego również jest wynikiem działania obronnego organizmu.

Pamiętaj, że Twoje ciało jest mądrzejsze od Ciebie i nastawione jest na przetrwanie. Gdyby było inaczej nasz gatunek wymarłby dawno temu. Jeżeli dostarczasz sobie głodowe ilości, Twoje ciało pracuje w trybie awaryjnym, a jego jedyną misją staje się utrzymanie Ciebie przy życiu. Zwalnia więc. Blokuje procesy spalania tkanki tłuszczowej, by energia potrzebna do wykonywania codziennych czynności starczyła jak najdłużej. Przestaje odżywiać Twoje włosy, skórę i paznokcie, bo po co? Bez włosów możesz żyć przecież, nie są Ci potrzebne. Następuje zanik mięśni również w wyniku niedożywienia, dostarczania zbyt małej porcji budulca.

I okazuje się, że zamiast wymarzonej sylwetki, pięknego i zdrowego ciała jesteś cieniem kobiety:
– szara cera
– niezdrowo wyglądające włosy
– podkrążone oczy

– zmarszczki

– sylwetka mocno odbiegająca od pojęcia „fit”
– nie rzadko odwodnienie organizmu
– bezsenność
– depresja
– stany lękowe

– bóle głowy
– niepohamowane napady apetytu
– wyrzuty sumienia i niska samoocena.

To wszystko dostajesz w zamian za „1000 kalorii”.
Bez właściwego odżywiania psuje się dosłownie wszystko. Od sylwetki po układ nerwowy.

Ale to jeszcze nie wszystko. Nie można NIE-Jeść przez całe życie. Przychodzi moment, gdy uznasz osiągnięte efekty jako zadowalające (jedynym wyznacznikiem będzie waga) i postanowisz wrócić do normalnego jedzenia… A wszystko zostanie Ci zwrócone i to z nawiązką!!!

Twój organizm, również w  wyniku działania obronnego, zacznie kumulować nadwyżki pokarmowe. Ze stresu przed kolejnymi chudymi tygodniami, będzie chciał zrobić większe zapasy. Pamiętaj też, że Twój metabolizm stoi w miejscu i potrzeba wielu miesięcy, by znów ruszył do przodu. Więc zanim wszystko wróci do normy, Ty będziesz bogatsza o nowe kilogramy.

Drakońska Dieta = Efekt JoJo

Prawie zawsze.

A wystarczy jeść zdrowo i z umiarem. Wykluczyć słodycze, wprowadzić warzywa. Znać swoje BMR oraz dzienne zapotrzebowanie kaloryczne i pilnować go. Regularnie uprawiać aktywność fizyczną.

A wtedy będzie można usiąść do świątecznego stołu bez wyrzutów sumienia i nie wpadać w histerię, gdy się od niego odejdzie.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *