HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

poniedziałek

4

Styczeń 2016

0

komentarzy

Wishlist na 2016

Napisała: , w kategorii: styl życia

Tradycją już jest, że nowy rok zaczynam zawsze od:
1. Listy postanowień i spraw do ogarnięcia w nowym roku
2. Listy rzeczy, które chcę mieć.

Mówi się, że noworoczne postanowienia nie działają. Muszę się z tym nie zgodzić. Moje działają. Co roku sporządzam listę i każdego sylwestra ją weryfikuję. W tym roku moja skuteczność wyniosła 95%. Tylko jeden punkt na liście nie został odhaczony… Tym razem bardziej się postaram.

O ile lista postanowień jest bardzo osobista i nikomu jej nie pokazuję, o tyle moja Wishlist co roku gości na łamach tego bloga… choć z jej realizacją bywa różnie. Być może nie przywiązuję aż tak dużej wagi do dóbr materialnych, a może życie weryfikuje pragnienia… Nieistotne. Myślę, jednak że miło jest zacząć rok od spisywania wszystkich rzeczy jakie chciałoby się mieć. Poniższą listę cechuje przypadkowość. To o czym pomyślałam w pierwszej kolejności jest pod numerem 1.

1. Mata do Jogi

16918

Oto przykład mojej zakupowej niekonsekwencji. Nowa mata pojawiała się na moich listach wielokrotnie, jednak ilekroć przystępowałam do zakupu, zmieniałam zdanie. Nie mam sumienia wydawać pieniędzy na coś co już mam i działa, tylko dlatego by mieć nowe, „fajniejsze”. Na szczęście w tym roku nie będę miała wyrzutów sumienia, bo stara mata się sypie. Dosłownie. Czas rozejrzeć się za nową i to szybko!

2. Roller

57bb4bc63d6d90d68593efc99b088cba
Bo nie mam. A przydałby się. Czasem nawet na moich zajęciach…

3. Modowe „must have”

 

 

Dziwny był ten ubiegły rok, ponieważ udało mi się zapanować nad moją szafą. Pozbyłam się wszystkiego co mi nie leży, albo na mnie nie leży tak jak powinno. I okazało się, że moja garderoba odzyskała spójność. Pierwszy raz wiem co chcę założyć i mam to w szafie! Szok. Brakuje jednak kilku elementów bym była prawdziwie usatysfakcjonowana: żakiet (najlepiej granatowy), brązowe kozaki, białe spodnie, sandały na lato.

4. Dodatki do mieszkania.

deb93e08812efd5d80dd1c37dfd8adca

Moje małe mieszkanie ostatnio przechodzi rewolucję. Wciąż jestem w trakcie remontu łazienki (tak, to już pół roku). Na szczęście już prawie koniec. Brakuje wykończeń i dekoracji. 2016 będzie więc rokiem zakupów dodatków wnętrzarskich, ponieważ zaraz gdy ogarnę łazienkę do odnowienia i dekoracji czeka pokój dla Mateusza i salon, który trzeba od nowa zagospodarować… Dużo tego.

W zasadzie to chyba tyle… Im jestem starsza, tym mniej rzeczy potrzebuję, albo raczej coraz więcej mam… Zresztą, nie jestem nastawiona na posiadanie. Rzeczy to tylko rzeczy. Są martwe i się zużywają. Tracą na wartości. Kiedyś chciałam mieć dużo wszystkiego… i bardzo nierozsądnie wydawałam ciężko zarobione pieniądze. Tłumaczyłam to sobie kobiecą naturą, ale teraz myślę, że chciałam tak najzwyczajniej w świecie dowartościować się przez rzeczy. Teraz nie muszę. Lubię mieć, ale jestem konkretna. Wiem czego chcę i nawet na wyprzedaże wybieram się z gotową listą i nic spoza niej nie kupię. To nie tylko postanowienie. To mój nowy sposób na życie. Nowy cel. MINIMALIZM.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *