HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

czwartek

11

Luty 2016

2

komentarzy

Sałatka piękności

Napisała: , w kategorii: przepisy

Wracam do starych nawyków. Wspominałam już o tym w poprzednim poście, dziś kontynuuję. Będąc na diecie niełączenia nauczyłam się jeść śniadania. Nieprawdopodobne, jak długą drogę przeszłam, by nauczyć się zdrowych nawyków. Pomyśleć, że jeszcze 10 lat temu nie jadałam śniadań, a mój pierwszy posiłek spożywałam w okolicach godziny 12.00. Jak się czułam, możecie sobie wyobrazić. Kiedyś zasłabłam w autobusie i chyba to był pierwszy impuls do zmian. Przestałam wychodzić z domu na czczo, ale żebym lubiła jeść śniadania – tego nie powiem. Za to poczułam różnicę w samopoczuciu i wyglądzie. Koniec z podkrążonymi oczami i burczącym brzuchem! Od tego dnia, tego jednego zasłabnięcia rozpoczęłam swoją dietetyczną przygodę.

O Przygodo! Bo łatwo nie było. Eksperymentowałam, uczyłam się gotować, uczyłam się słuchać swoich potrzeb. Po pewnym czasie zaczynało wychodzić. Eliminowałam kolejne niezdrowe przyzwyczajenia, poprawiałam jakość i ilość potraw, ale do śniadań wciąż się zmuszałam. Dopiero dieta niełączenia zmieniła ten stan, tylko dlatego, że szukając ciekawych przepisów skomponowanych pod tę dietę trafiłam na Sałatkę Piękności Heleny Rubinstein.

Helena Rubinstein nie była jej autorką, ale jako propagatorka zdrowego stylu życia zalecała ją swoim klientkom (dla niewtajemniczonych – Helena Rubinstein stworzyła linię kosmetyków rozpoznawalnych na całym świecie, a sygnowanych jej nazwiskiem). Codziennie spożywanie tej sałatki miało polepszać stan skóry, włosów, paznokci, syciła i pomagała utrzymać zdrowe i smukłe ciało.

To był mój pierwszy eksperyment. Postanowiłam jeść sałatkę codziennie przez miesiąc. Niestety nie zauważyłam znaczącej poprawy moich włosów czy paznokci (zawsze były słabe, takie geny). Za to cera poprawiła się bardzo. Przestała błyszczeć (przetłuszczać się), twarz była wypoczęta i zrelaksowana. Lepsze samopoczucie to coś co mnie zaskoczyło najbardziej. Czułam się lekka, odporna na stres, silna, no i mogłam nie jeść do 12.00 bo nie czułam głodu.

Dlaczego zaprzestałam tego porannego rytuału – nie pamiętam. Jednak znów poczułam ochotę na codzienne płatki owsiane, może przez powrót do diety niełączenia.

Sałatka jest bardzo prosta w przygotowaniu, a co najważniejsze można ją zrobić od razu w słoiku i zjeść w drodze do pracy (zdarza się 😉 ).

Skład:

5 łyżek płatków owsianych (pomagają obniżyć cholesterol, wpływają na perystaltykę  jelit i oczyszczają je)
sok z cytryny (witamina C)
starte jabłko lub inne owoce np. maliny, borówki (źródło witamin i minerałów)
łyżeczka miodu (korzystny wpływ na układ krążenia)
łyżka posiekanych orzechów lub ziaren (witaminy z grupy B i minerały)

Przygotowanie:
Płatki namaczamy w przegotowanej wodzie przez noc (ok 7 łyżek wody na 5 łyżek płatków). Rano dodajemy pozostałe składniki (miód, orzechy, cytrynę i jabłko). Voilà. Sałatka gotowa.

Można ją urozmaicać dodając różne owoce, cynamon, imbir, jogurt naturalny. Ja lubię wersję podstawową z dodatkiem imbiru, czasem bez miodu.

Smacznego 🙂

 

2 komentarze

  1. anjam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *