HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

wtorek

22

Marzec 2016

6

komentarzy

Maxi spódnica – maxi styl

Napisała: , w kategorii: styl życia


Wiosna drogie Panie! Wiosna. Najwyższa pora na wiosenne porządki. W tym roku wpisały się one w cały szereg działań około świątecznych. Czasu mało, ale wystarczy odrobinę słońca, by zebrać w sobie wszystkie chęci  i jak co roku powywalać wszystko z szafy i zrobić przegląd. Nowy rok, nowa garderoba, nowa ja. Trochę się u mnie pozmieniało pod tym względem, o czym już nieśmiało wspominałam. Pożegnałam się na dobre z rzeczami, których nigdy nie lubiłam, nawet jeśli w oczach niektórych wyglądałam w nich „świetnie”. Przygarnęłam za to, kilka drobiazgów, które wydawało mi się, że do mnie nie pasują.

Tak było m.in ze spódnicą typu maxi. Nigdy wcześniej takich nie nosiłam, bo… mówiono mi, że niskie kobiety nie powinny ubierać się w długie suknie, które jeszcze bardziej je „zmniejszają”. Hmm… że ja w to wierzyłam, to się dziwię. Ze spódnicą bowiem jest jak z każdym innym ubraniem. Nie wiesz czy dobrze wygląda, póki nie przymierzysz, nie zestawisz w całość, nie dopasujesz do swojego charakteru. Przyznaję, że mam z nią pewien problem. Nie zawsze potrafię ją dobrze skomponować… ale to nic. Istnieją jeszcze przecież sukienki! Problem sam się rozwiązuje.

Pierwszą długą spódnicę uszyłam sama prawie 3 lata temu. Faktem tym pochwaliłam się oczywiście na łamach tego bloga <TU> Od tego czasu moją garderobę zasiliły trzy inne długie spódnice i dwie długie sukienki, jednak do tej pierwszej pałam największą miłością.

maxi

Niestety problem z przekonaniem się do długich spódnic ma wiele z moich znajomych. Te wysokie i chude mówią, że wyglądają w nich jak „tyczki”, dziewczyny o pełniejszych kształtach narzekają, że uwydatniają im się kształty, a te niskie… oczywiście boją się, że wrosną w ziemię w takiej spódnicy. Jest tylko jedno ale – spódnica, spódnicy nierówna. Ja też nie wyglądam dobrze w każdym fasonie. Trochę już tego przetestowałam i mam sprawdzone kryteria.

Jeśli chodzi o długie spódnice zasady, które zawsze u mnie się sprawdzają:

1. wąskie i jednolite (np. jednokolorowe) zawsze dobrze wyglądają na niskiej osobie. Gdy długość jest do samej ziemi zakładam buty na koturnie, wtedy wydaję się wyższa

jednokolorowa długa spódnica

2. Jeśli wzór to tylko wąska spódnica. Nigdy rozkloszowana. Styl boho nie jest dla mnie, niestety

długa spódnica w paski

3. Plisowania? Tak. Tylko jeśli spódnica jest w ciemnym, jednolitym kolorze

plisowana czarna spódnica
4. Zawsze w połączeniu z obcisłym topem(np. crop top) bądź body. Nigdy nie zakładam zbyt obszernej góry, bo czuję, że topię się w zbyt dużej ilości materiału.

crop top
5. Rozcięcia! Dobrze jest pokazać czasem trochę nogi.

spódnica z rozcięciem

6. Pasek w tali. w ten sposób wydłużamy nogi (zwłaszcza jeśli ma się dodatkowo buty na obcasie, bądź koturnie).

spódnica z paskiem

Dotychczas długie spódnice nosiłam tylko latem. Teraz moja „osobista stylistka” przekonała mnie, by odważyć się nosić je wiosną i jesienią. Do kurtki skórzanej i butów typu worker. Będę debiutować zatem w tym outficie. Ale co mi tam. Raz się żyje. Niech to życie będzie długie i kolorowe 😉

 

Wszystkie zdjęcia pochodzą z www.pinterest.com. Nie są moją własnością. 

6 komentarzy

  1. anjam
  2. Mama Franka
  3. Magdalena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *