HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

piątek

16

Grudzień 2016

2

komentarzy

Chroń swoją kobiecość

Napisała: , w kategorii: styl życia, trening

Ostatnio na naszym cyklicznym spotkaniu coachingowym, poruszałyśmy z dziewczynami problem kobiecości. Dla mnie to temat ważny. Mogę powiedzieć nadrzędny. Dla mnie kobiety, matki, żony, joginki, trenerki kobiet. Analizując dotychczasowe etapy mojego życia, to z czym musiałam się mierzyć, jak wielki musiałam podjąć wysiłek by być Tu i Teraz – kobietą świadomą, aktywną, dojrzałą i pewną siebie. Niemal każda z dziewczyn, z którymi pracuję za swoją wagę, ciało, brak akceptacji własnego wyglądu obarcza brak poczucia własnej kobiecości. 

Znacie przecież przypadki kobiet, które wcale nie mają „magazynowej” figury, ale są szczęśliwe, spełnione i po prostu piękne. Naturalnie piękne. Czują się kobieco. Wyglądają kobieco. Znacie też dziewczyny z nienaganną aparycją, wiecznie zestresowane i niezadowolone z siebie. Wciąż dążące do perfekcji, której nigdy nie osiągną. Z czego to wynika?

Myślę, że wiele kobiet jest zagubionych. Wciśniętych w ramy społeczne, z których nie potrafią się wyrwać. Od kobiet oczekuje się, że będą piękne, zadbane, będą wzorowymi matkami, paniami domu, będą spełnione zawodowo, będą mądre i elokwentne. Z drugiej strony są niedocenianie przez własnych mężów, partnerów, własne rodziny. Spychane gdzieś do kąta – często kuchennego. Biorąc ogromną część życia, obowiązków na swoje barki, przychodzi moment gdy się uginają. Zgarbione, zgaszone, smutne. Czerpią siłę z niewyczerpanych źródeł kobiecości.

Rok 2017 będzie dla mnie rokiem Kobiety, a moim mottem wymyślone na spotkaniu hasło „Chroń swoją kobiecość”.
Nie chodzi to o zwykłe dbanie o siebie. Za tym kryje się dużo więcej.

Okrywanie w sobie kobiety, eksponowanie tego co w sobie mamy najlepszego, życie według własnych reguł, separacja dwóch światów: męskiego i żeńskiego, odrzucenie męskiego punktu widzenia jako jedynie słusznego, dbanie o własne potrzeby na równi z potrzebami rodziny itp.

Kobiety zbyt często i zbyt ufnie wchodzą w świat wykreowany przez mężczyzn. Jestem pewna, że zupełnie nieświadomie. Idealnie widać to na siłowni. Kreowane hasła typu:

Chcesz wyglądać jak kobieta, ćwicz jak facet.

sprawiły, ze już praktycznie nie istnieje wśród trenerów podział na trening dla kobiet i trening dla mężczyzn. Wszyscy traktowani są równo. I to jest niesprawiedliwe i wielce krzywdzące dla kobiet właśnie! 

Niedawno czytałam artykuł o jodze pana Macieja Wielobób. Porównywał on „zajęcia dla wszystkich” z podkoszulkiem jednego rozmiaru. Gdyby tak produkowany był tylko jeden typ T-shirtu w rozmiarze M, pewnie znalazło by się wiele osób wyglądających w nim świetnie, ale też bardzo dużo tych, dla których rozmiar M jest za duży bądź za mały. 

NIE MOŻNA mierzyć wszystkich jedną miarą! Każdy trening, niezależnie czy siłowy, czy cardio, czy joga, powinien być spersonalizowany. Ułożony pod kątem wieku, predyspozycji i płci! Zwłaszcza jeśli chodzi o kobietę. Niestety mężczyźni w większości nie znają kluczowego zagadnienia jeśli chodzi o kobiety: HORMONY. To o nie powinnaś zadbać i to je chronić. To one obok  stylu życia odpowiedzialne są za Twój wygląd i Twoje samopoczucie. 

Kobiecie cały czas robi się pranie mózgu. Tam gdzie powinna być traktowana indywidualnie – jest traktowana na równi z mężczyzną. Tam gdzie powinna być traktowana na równi jest dyskryminowana. 

Stąd też mój apel do Was – moich czytelniczek, znajomych, nieznajomych, rodziny.

Nie bój się być KOBIETĄ.
CHROŃ SWOJĄ KOBIECOŚĆ.
Rób wszystko to, co sprawia, że będziesz czuła się kobietą jaką zawsze chciałaś być.

Odpowiedz sobie na pytanie: Co sprawia, że czujesz się dowartościowana, piękna, szczęśliwa i kobieca?
Co możesz zrobić Tu i Teraz by tak się czuć.

– pomalować paznokcie na czerwono?
– ubrać się w najlepsze swoje ciuchy?
– wyjść po dziecko do przedszkola w szpilkach zamiast trampek?
– założyć na trening obcisłe leginsy i krótki top, choć dotąd zakrywałaś się dresem?

Co możesz zrobić w najbliższej przyszłości, by zmienić swoje samopoczucie?
– zacząć lepiej się odżywiać i zadbać o swoje ciało?
– zadbać o ducha: relaks, chwilę dla siebie?
– poprawić relacje w rodzinie?
– zacząć wymagać od swojego męża/partnera więcej uwagi i szacunku? By widział w tobie KOBIETĘ! A nie żonę, matkę kucharkę itp.
– jasno precyzować swoje potrzeby?

Serdecznie Was odsyłam też do lektury „Biegnąca z wilkami. Archetyp Dzikiej Kobiety w mitach i legendach” Clarissy Pinkola Estés, uświadomicie sobie jak wiele jest w Was z Dzikiej Kobiety i jak na przestrzeni wieków kobiecość była tłumiona i bagatelizowana.

Nie dajcie się zbagatelizować!

Na koniec posłuchajcie Madonny. Już dawno nie słyszałam nic bardziej prawdziwego. 

 

2 komentarze

  1. energiawsloiku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *