HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

poniedziałek

9

Styczeń 2017

0

komentarzy

Podsumowanie roku 2016

Napisała: , w kategorii: styl życia, trening

Cały poprzedni rok „męczyłam” Was podsumowaniami treningowymi. Dlaczego? Powodów miałam kilka, ale najważniejszy jest ten:

Pokaż innym i sobie samej ile wysiłku wkładasz w to co robisz!

Oczywiście nie ważna jest ilość treningów, ale ich jakość. Ważna jest regeneracja i dobry plan treningowy. Wszystko musi być poparte właściwie zbilansowaną dietą. 

Czasami zastanawiam się skąd się w ludziach bierze przekonanie, że jednemu coś przychodzi łatwiej niż innym. Czasem rzeczywiście, można mówić o szczęściu, zrządzeniach losu, sprzyjających warunkach, ale tak naprawdę na wszystko trzeba ciężko pracować. Wielokrotnie słyszałam:

– Ty się nie musisz wysilać. Tobie to łatwo przychodzi. Ty masz na wszystko czas.

Otóż nie. Czasu mamy wszyscy tyle samo. Każdy z nas ma pracę, obowiązki, rodzinę dzieci. Każdy z nas ma styl życia, który może dowolnie modyfikować. Tak, tak MOŻE. Jeśli już z góry zakładasz, że w Twoim życiu nie ma i nie da się znaleźć miejsca na zmiany, to znaczy, że wcale tego nie chcesz lub nie potrzebujesz. Wszystko jest w głowie. Czasem tylko brak odpowiedniej motywacji, właściwej organizacji czasu, rodziny, odwagi, rozmowy z najbliższymi i prośby o wsparcie. 

Robię to co robię dzięki:

1. Mojemu uporowi
2. Mojemu cholernemu uporowi
3. Mojej absolutnej pewności co chcę robić w życiu
4. Mojej zawziętości w osiągnięciu tego celu.
5. Ciężkiej pracy
6. Wsparciu bliskich. Bo skoro już się uparłam i nie da się mnie przegadać. To już nie ma wyjścia trzeba mnie wspierać (czyt. współorganizować dom i opiekę nad dzieckiem). Dużo było rozmów, kompromisów. Zrobiłam wiele treningów, ale też wielu nie zrobiłam, bo nie byłam w stanie. 

Nic mi nie przyszło łatwo. Po prostu zaczęłam robić to co chcę robić. Bezwzględnie. 
Jeśli więc czytasz mojego bloga, śledzisz mojego Instagrama, znasz mnie… i wciąż wydaje Ci się, że to takie proste, to się mylisz.

W 2016 roku zrobiłam 336 treningów, w tym:

163 praktyki jogi
50 treningów pilates
68 treningów siłowych
54 treningi biegowe. Przebiegłam łącznie 489,2 km.

336/366 dni roku!
Jak widzicie, były to treningi zróżnicowane. Krótkie, długie, łagodne, relaksacyjne, ciężkie i wyczerpujące, biegowe, siłowe… różne. Jak to wyglądało w szczegółach przeczytajcie w poszczególnych podsumowaniach. Cały rok notowałam każdy trening jedynie po to, by Ci powiedzieć, że jeśli czegoś naprawdę chcesz. Jeśli chcesz zmienić swoje życie, osiągnąć cele musisz na to pracować CAŁY ROK! Dzień w dzień. 
Nie zrobisz formy jednym treningiem.
Nie schudniesz w tydzień.
Nie zmienisz pracy nie wysyłając CV. 

336 treningów. By być kim jestem.

Houk. 

Przeczytaj także: 
Podsumowanie stycznia

Podsumowanie lutego

Podsumowanie marca

Podsumowanie kwietnia

Podsumowanie maja

Podsumowanie czerwca

Podsumowanie wakacji (lipiec, sierpień)

Podsumowanie września

Podsumowanie października

Liczby listopada i grudnia ujęte są w podsumowaniu ogólnym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *