HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

dzieckoArchiwum

wtorek

23

Maj 2017

0

komentarzy

To co w życiu ważne.

Napisała: , w kategorii: dziecko, styl życia

-mamo! Chodź zobacz co zbudowałem!
-maaamooo!
-mamo! Jestem głodny!
-mamo! Poszukaj ze mną instrukcji!
-mamo, nudzi mi się..
-mamo zrobimy wyścigi?
-mamo… a Dawid powiedział…

po dziesięciu minutach wyczerpują się moje zasoby cierpliwości:
– A ty nie znasz innych słów niż „mamo”?
– znam… Kasia. Mogę mówić do ciebie Kasia? (więcej…)

środa

25

Maj 2016

4

komentarzy

Biegający pięciolatek

Napisała: , w kategorii: bieganie, dziecko

Maj to najbardziej intensywny miesiąc do tej pory. Nie mam tu na myśli samych treningów, ale ilości zdarzeń do ogarnięcia. Imprez, wycieczek, szkoleń, spotkań… ale jest jedna której za żadne skarby nie chciało przeoczyć moje dziecko: Bieganie!

Pierwszy raz w akcji C(m)ała Polska Biega braliśmy udział w zeszłym roku (<<link do relacji>>), i choć miałam spore obawy to okazało się finalnie, że to świetna impreza jest, a dzieci z dystansem 2km radzą sobie bardzo dobrze… emocjonalnie przynajmniej ;). Nie miałam więc oporów by zapisać nas (mnie i Matiego) na tegoroczną edycję, choć dystans dla dzieci został zwiększony do 3km a dla rodziców do 6km. Był tylko jeden mały problem. Tego samego dnia Mati miał całodniową wycieczkę z przedszkola.

Szkoda – pomyślałam, bo intuicyjnie czułam, że nasze wspólne bieganie może stanąć pod znakiem zapytania. (więcej…)

poniedziałek

9

Maj 2016

2

komentarzy

Pokój na pięć

Napisała: , w kategorii: dziecko, styl życia

Nie miałam czasu zastanawiać się jak będzie wyglądał ten post. Nie pisałam od tygodnia. Lista tematów znów została zawieszona w próżni. Powód jeden i ten sam… brak czasu. Od komputera odciągnęły mnie skutecznie dwie najbardziej ukochane sprawy:
1. Egzamin instruktorski z jogi
2. Mój syn. Jego piąte urodziny. A raczej to co mu obiecałam na piąte urodziny:

WŁASNY POKÓJ! (więcej…)

środa

20

Styczeń 2016

4

komentarzy

Zawsze chciałam mieć chłopca.

Napisała: , w kategorii: dziecko

Właśnie zdałam sobie sprawę, że Mati jest z nami prawie 5 lat. No może 6 wliczając ciążę, ale to zbyt abstrakcyjny stan, by uzmysłowić sobie fizyczną obecność dziecka w swoim życiu. Prawie 5 lat! Studia można skończyć w tym czasie. Na szczęście nie mam wrażenia, że się zestarzałam, choć upływający czas odcisnął się już na moim ciele czy twarzy. Jedno co się nie zmieniło to obawa, czy jestem dobrą matką. Czy robię wszystko by moje dziecko było szczęśliwe?

Zawsze chciałam mieć chłopca. Jak byłam bardzo młoda, wszystkim wkoło mówiłam, że jak kiedykolwiek miałabym być w ciąży to niech to będzie chłopiec. Choć wtedy nie wierzyłam, że w ogóle kiedykolwiek zdecyduję się na dziecko. A dwie kreski na teście ciążowym wywołały niezły mętlik w mojej głowie: „ciąża? Jak to możliwe? Jak to się stało?”. (więcej…)

poniedziałek

16

Listopad 2015

5

komentarzy

A tak mnie straszyli

Napisała: , w kategorii: dziecko

Odkąd tylko zrozumiałam, że rozwój mowy mojego dwulatka nie przebiega tak jak powinien podjęłam oczywistą dla mnie decyzję o terapii logopedycznej. Dla otoczenia pomysł wydawał się kontrowersyjny bo:

  • takie malutkie dziecko ma czas na mówienie
  • po co go męczyć i po lekarzach ciągać
  • panikuję
  • słyszy to się nauczy
  • taka terapia nic nie daje przecież

No przecież.  (więcej…)

poniedziałek

18

Maj 2015

2

komentarzy

Tak. Wychowuję go na sportowca.

Napisała: , w kategorii: dziecko, styl życia

Często jestem zaczepiana o wychowanie Małego. Wychowanie w sportowym duchu oczywiście. Stwierdzeń, nawet nie pytań typu „pewnie chcesz, żeby był sportowcem” jest wiele, do tego ostatnio ktoś dołożył „będziesz go pchała w tym kierunku?”, tak jakbym miała zadecydować za niego, jak ma wyglądać jego życie.

Nie będę za niego wybierać. Nie będę mu sugerować kim ma być. Nie będę „foszyć” gdy jego wybory będą niezgodne z moimi poglądami i moim odbiorem rzeczywistości. Co moje, to moje. Niech i on ma swój świat, swoje cele i marzenia.

Ale…  (więcej…)

poniedziałek

23

Luty 2015

1

komentarzy

Odwołuję wszystko co powiedziałam…

Napisała: , w kategorii: dziecko

…i pomyślałam złego na temat państwowego przedszkola!

Wszystkie moje lęki opisałam TU i cieszę się, że żaden z nich się nie potwierdził. Dzieląc się odpowiedzialnością za dziecko z osobami trzecimi jakimi są instytucje czy opiekunowie, każda matka zapewne ma obawy o słuszność swoich decyzji. Zadaje sobie pytania:

– czy moje dziecko będzie bezpieczne?
– czy będzie rozwijało się prawidłowo (tutaj zawiera się troska i o dietę, i o stymulacje rozwoju)
– czy będzie szczęśliwe?  (więcej…)

piątek

6

Luty 2015

8

komentarzy

Zgubiłaś dziecko? Nie panikuj!

Napisała: , w kategorii: dziecko

Nigdy nie sądziłam, że mnie to spotka, ale takie rzeczy zdarzają się właśnie osobom, które się tego zupełnie nie spodziewają. Stracić dziecko z oczu? Przecież to niemożliwe. A jednak.
Zgubiłam dziecko!  (więcej…)

poniedziałek

26

Styczeń 2015

8

komentarzy

Przeżyć tydzień z chorym dzieckiem…

Napisała: , w kategorii: dziecko

Mam szczęście, że moje dziecko prawie nie choruje. Czasem tylko złapie katar, czasem podniesie się temperatura na jeden dzień… Tyle. Nie wiem co to dziecko w chorobie. A przynajmniej nie wiedziałam do zeszłego tygodnia. Nie sądziłam, że będzie tak ciężko…

Dzień Pierwszy,
w którym zorientowałam się, że Mały jest chory.

Wysoka temperatura, szkliste oczy. Nie ma mowy o przedszkolu. Zostaje w domu a ja z nim. Nauczona poprzednimi doświadczeniami z gorączką, zaaplikowałam syropek i położyłam spać. Przekonana, że dziecko obudzi się bez temperatury i zupełnie zdrowe zajęłam się ogarnianiem domu.  (więcej…)

czwartek

15

Styczeń 2015

16

komentarzy

Czasem próbuję sobie przypomnieć…

Napisała: , w kategorii: dziecko

Czasem próbuję sobie wyobrazić pusty dom. Umyte podłogi bez walających się w koło zabawek. Komody bez śladów kredki. Nieskończone pokłady wolnego czasu…

…czasem próbuję sobie przypomnieć siebie „sprzed”. Moje życie zanim pojawił się w nim ten maleńki człowieczek. Wolne weekendy. Soboty spędzane na oglądaniu filmów, seriali z winem w ręku… Ściąganie do domu po pracy dopiero o 20.00, bo przecież zaliczyć trzeba shopping z koleżankami, siłownię, saunę, spa…  (więcej…)