HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

afirmacja życiaArchiwum

wtorek

11

Luty 2014

6

komentarzy

poniedziałek

27

Styczeń 2014

4

komentarzy

Starość. Radość? Nie radość?

Napisała: , w kategorii: styl życia

W zeszłym tygodniu obchodziliśmy Dzień Babci i Dziadka. Wpisy na blogach, wiadomości w TV, reklamy… niemal wszystko przedstawiało obrazek uśmiechniętych staruszków tulących swoje małe lub całkiem duże wnuki… ale mój wzrok i moje myśli wyjątkowo skupiły się na upływie czasu, starości właśnie. (więcej…)

czwartek

2

Styczeń 2014

7

komentarzy

Przestać myśleć, zacząć działać!

Napisała: , w kategorii: styl życia

Jestem dobra w działaniu, ale jak się okazuje, jeszcze lepsza w myśleniu.

Podsumowując ubiegły rok, przekonałam się, że mimo, iż nie próżnowałam, wiele spraw nad którymi pracowałam, i które planowałam zostały gdzieś zawieszone…w myślach. Ludzki umysł to doskonałe miejsce na upychanie wszystkich planów, marzeń i fantazji. I o zgrozo! Jest nieograniczony!

Wypijając szklankę whisky w sylwestrową noc, a raczej w noworoczny poranek (była chyba 5 rano) – nie, nie piłam przez całą noc – uroczyście postanowiłam (w myślach), że w tym roku mniej skupię się na myśleniu, a więcej na działaniu. Dlatego dziś od rana niemal tworzę plan kolejnych kroków do osiągnięcia celu (celów).

I chyba po raz pierwszy nie jest to lista życzeń, a realny plan do realizacji. Krok po kroku. Niemal na tygodnie rozpisany, w trzech grupach:

1. Sprawy osobiste, zawsze na pierwszym miejscu, więc i tym razem z konkretnym planem.

2. Kariera. Muszę mądrze nią pokierować, by zaowocowała w kolejnych latach.

3. Rozwój osobisty:

JOGA – moja wielka i trudna miłość. Choć nie raz ją zdradzałam, myślę, że przyszedł czas na potraktowanie jej całkiem serio.

PORTUGALSKI
– kiedyś mi dobrze szło. Głupia byłam, że porzuciłam naukę, ale za 2-3 lata, gdy wszystko w moim życiu nabierze harmonii, planuję nagrodzić się wycieczką do Portugalii… taką dłuższą i treściwą. Znajomość języka, nawet w podstawach będzie zupełnie na miejscu.

A skoro wszystkie horoskopy zgodnym chórem mówią, że 2014 będzie sprzyjał odważnym, to nie pozostaje mi nic innego, jak być wyjątkowo Brave & Strong w tym nowym roku.

yoga warrior pose
źródło Internet

niedziela

22

Grudzień 2013

12

komentarzy

Być gotowym na wszystko.

Napisała: , w kategorii: styl życia

W ciągu ostatniego tygodnia miałam wyjątkowo wiele sposobności, by spotkać się ze znajomymi i ich pociechami. I pewnie bym o tym nawet nie wspomniała, gdyby nie rzuciło mi się w oczy, że oni jednym zgodnym chórem mówią „nie byliśmy gotowi / nie jesteśmy gotowi (na dziecko, na kolejne dziecko)”.

I mówią to z żalem, z wewnętrznym oskarżeniem, że sobie nie radzą.

Mają rację. Nigdy nie jest się wystarczająco przygotowanym, na tą przygodę zwaną RODZICIELSTWEM. Można się wyedukować i zaopatrzyć we wszystkie ułatwiające codzienność gadżety, ale prawda jest taka, że każdy kolejny dzień jest w mniejszym lub większym stopniu nieprzewidywalny.

Bo na to nie da się przygotować w żaden sposób. Nie da się niczego zaplanować, bo każdy plan weryfikuje się z dnia na dzień.

Rodzicielstwo daje niezwykłe pokłady siły i emocji, o których istnieniu niewielu by siebie podejrzewało. Od euforii, po rozpacz i bezradność. Daje też motywację by starać się o każdy kolejny dzień, o każdy następny krok. Pozwala zrozumieć czym jest odpowiedzialność, za siebie i drugiego człowieka, tego małego, bezbronnego jeszcze. Uczy systematyczności i opanowania, jak nic z czym miało się do czynienia do tej pory.

A najważniejsze uczy miłości. Tej bezwarunkowej i bezgranicznej. Cierpliwej. Wymagającej.

I muszę przyznać, że nie byłam gotowa na dziecko, choć tak bardzo chciałam wierzyć, że jestem. Byłam gotowa na coś ważniejszego. Na podjęcie decyzji. Niezależnie jaki obraz rodzicielstwa miałam w głowie i jak bardzo rozminął się on z rzeczywistością, a z drugiej strony jak wiele radości wniósł w moje życie, podjęłam decyzję. Podejmuję ją każdego dnia. Konsekwentnie. Podążam za swoim wyborem i stawiam mu czoło. Czerpię z niego ile się da. Uczę się ile mogę, i po prostu staram się. Staram się być dobrą i rozsądną matką.

Nie istnieje takie pojęcie jak „właściwy moment na dziecko”.

Przychodzi tylko moment, w którym trzeba być gotowym na podjęcie decyzji, trzymać się jej i nigdy w nią nie wątpić.
Być gotowym na wszystko.

                                                                        *źródło Internet

poniedziałek

23

Wrzesień 2013

14

komentarzy

Zmiany.

Napisała: , w kategorii: styl życia

Lubię jesień, bo po rozleniwiającym lecie przynosi zmiany. Zmiany w pogodzie, w stylu życia, w spojrzeniu na rzeczywistość.

Moja jesień przynosi mi w tym roku oddech… wtłacza mi świeże powietrze prosto do płuc. Nabieram wiatru w żagle.

Wiem, że u mnie ostatnio cisza, niemal jak makiem zasiał, ale… mam na głowie teraz tyle projektów, że nie bardzo jestem w stanie zebrać siły na sklecenie kilku zdań. Myślę też, że takie oderwanie się, pozwala złapać dystans. Ja go z całą pewnością złapałam.

Teraz nowe obowiązki i współprace wypełniają mój czas. Uwaga ucieka w zupełnie inne miejsca. Ale i o blogu nie zapomniałam wcale, choć chyba dojrzałam do paru zmian.

Właśnie wróciłam z naprawdę udanego szkolenia we Wrocławiu. W najbliższym czasie napiszę więcej. Teraz powiem jedynie, że przeżyłam pierwszą noc bez Małego. I on przeżył beze mnie. Nie wiem co mnie bardziej zaskoczyło, ale chyba jesteśmy gotowi na samodzielność. Małą separację… A Wrocław… no cóż zaczarował mnie, po raz kolejny 🙂

Zmiany. Przyszedł czas, by zakasać rękawy i wziąć się do roboty 😉


I nie zapomnijcie o konkursie. Farby są fantastyczne!

niedziela

21

Październik 2012

3

komentarzy