HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

bajkiArchiwum

sobota

29

Czerwiec 2013

8

komentarzy

Stara Bajka

Napisała: , w kategorii: dziecko

Mój Mały to jakoś za bajkami nie bardzo… przyznam się.
To znaczy ogląda, jeden, dwa odcinki i nudzi się potwornie.

Przechodziliśmy etap fascynacji Teletubisiami… krótko.
Potem Elmo… miłość burzliwa, acz nietrwała.
Na dłuższą chwilę zagościł Ciekawski George… Potem Małe zoo Lucy…

Aż pogoda się zrobiła i większość czasu zamiast przed komputerem spędzaliśmy w piaskownicy.

Ostatni tydzień, paskudny… spacery krótkie, więc i z bajkami pogodzić się musieliśmy.
Tylko jakimi? Skoro wszystko było na NIE.

W końcu Mały sam wskazał: TO TO TO… czyli Bolek i Lolek.
Powiem Wam, że tak zafascynowanego dziecka to nie widziałam jeszcze. Cieszył się, śmiał, klaskał, łapał za głowę… reagował! Pierwszy raz podobała mu się bajka!

Potem był Reksio… ach, czołówkę Synek zna już na pamięć! I dźwięki powtarza, i Reksia naśladuje!

Zaczarowany Ołówek, za to namieszał Małemu w głowie… teraz chodzi z książeczkami i chce bym mu obrazki do Rzeczywistości wyciągnęła. Jak w bajce…

Synek dopiero teraz odkrył świat bajek. Odkrył go dla siebie. I cieszę się, że zakochał się w takich starociach 🙂

środa

10

Październik 2012

22

komentarzy

Bajki ogłupiają

Napisała: , w kategorii: dziecko

Miałam dziś okazję porozmawiać z mamą – logopedą. Dostarczyła mi ona wile cennych informacji, a także zaskoczyła nieco.

Każda mama wie, ze oglądanie telewizji przez dzieci nie jest dobrą metodą wychowawczą. Zwłaszcza jeśli TV jest włączony przez cały dzień i nie ma żadnej rodzicielskiej kontroli nad tym co aktualnie „miga” na ekranie, a dzieci chłoną wszystko jak leci. Bez cenzury, przyjmują podawane informacje i obrazy jako coś oczywistego. Co gorsza, ciągle słyszy się, że dzieci które oglądają TV dłużej niż dwie godziny dziennie, gorzej się uczą i są otyłe…

To oczywistości.

Ale co z bajkami? Która mama nie puszcza swojemu dziecku bajek? Która? Ja takiej nie znam, choć może są. Ja włączam Synkowi i nie mam wyrzutów sumienia… oglądamy rano, gdy całe osiedle jeszcze śpi (mały wstaje między 5.30 a 6 rano), a po przedpołudniowej drzemce koniecznie włączam „Świat Elma”, co daje mi 30min. na przygotowanie obiadu. Mały nie ogląda dużo, ale ogląda.

Pani logopeda na te informacje złapała się za głowę:

– to jest szaleństwo! Dzieci nie powinny oglądać bajek w ogóle. Bajki ogłupiają, hamują rozwój mowy, dzieci stają się aspołeczne, niechętne do zabawy, nadpobudliwe… a już totalną zbrodnią jest oglądanie przez dzieci bajek przed snem. Stąd biorą się problemy z wyciszeniem i zaśnięciem, nocne wybudzenia itp.

Jak widać pani logopeda ma dość radykalne poglądy.

Ale jak w świecie obrazów, komputera, tabletów nie pozwolić dziecku oglądnąć bajki? Zgadzam się, że nie każda bajka jest odpowiednia i trzeba mieć nadzór nad tym co dziecko ogląda. Zgadzam się również z tym, że rodzice zbyt często sięgają po to narzędzie, by mieć chwilę spokoju na własne sprawy… ale żeby bajki tak bardzo ogłupiały i robiły z dzieci aspołeczne niemowy?

No nie wiem…