HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

bałwanArchiwum

czwartek

17

Styczeń 2013

14

komentarzy

Zimo, trwaj?!

Napisała: , w kategorii: dziecko

Ja tam lubię zimę. Lubię jak mi czasem przymrozi policzki…, jak skostnieją mi palce u rąk i nóg…, lubię jak sypnie mi śniegiem prosto w wytuszowane oko…, lubię też ujechać na lodzie i strzaskać sobie cztery litery. Lubię, wtedy czuję, że żyję.

Tylko, że czasem mam przesyt, nawet wtedy gdy lubię. Tak… jestem nasycona tym śniegiem do głębi. Zaliczyłam wszystkie ulubione akrobacje, zabawy, doświadczenia. Czas szykować się do wiosny.

Mój Mały jest innego zdania. Codziennie rano, gdy podnoszę rolety, sprawdza czy śnieg nadal jest. Krzyczy wtedy „OOOO” i palcem stuka w szybę „TAMMM”. Gdy w końcu wychodzimy, pierwsze co, to musi dostać kulę śnieżną do ręki. Wtedy ewentualnie uda mi się zrobić zakupy zanim dojdziemy na plac zabaw.

A na placu… hulaj dusza, piekła nie ma.

Mały lubi zimę tak jak mamusia…

środa

14

Listopad 2012

5

komentarzy

Bajka o śniegu

Napisała: , w kategorii: dziecko

Dawno, dawno temu, gdy spadł pierwszy jesienno-zimowy śnieg… mój Synek zyskał nowego przyjaciela.

Przyjaciel ów był cudowny, pierwszy-raz-na oczy-zobaczony, zimny, biały i małomowny jakiś. Zrobiony zmarzniętymi rączkami mamusi.

A był to bałwanek…

Tak mu się spodobał, że do domu zabrać musieliśmy. I tak po drodze zastanawiałam się co by tu z tym „kolegą” zrobić. Gdy wróciliśmy przekonałam Małego, by oddał mi swojego przyjaciela, bo on od dzisiaj ma nowy domek:

Tak. Zamieszkał z zamrażarce. I tak sobie w niej tkwił między schabem a karkówką. I było mu dobrze, bo zimno.

Aż dnia wczorajszego Synek przypomniał sobie o bałwanku swoim. Stanął pod lodówką i palcem pokazywał. I jęczał „da, da, da”. I myślałam najpierw, ze głodny, ale jak otwarłam zamrażalkę to zrozumiałam… I oddałam zabawkę.

Niestety jak to zwykle w bajkach bywa. Kiedyś muszą się skończyć. A nasza przygoda z bałwanem skończyła się śniegiem na panelach.
 

I wytłumaczyłam dziecku, że przyjaciele poprostu czasem znikają… zmieniają stan skupienia…

Ale śnieg zaraz do nas powróci, wtedy zrobimy całą Armię Bałwanów!