HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

blogowanieArchiwum

piątek

9

Grudzień 2016

3

komentarzy

O blogu, który nie zniknął

Napisała: , w kategorii: styl życia

Przychodzi czasem taki moment, kiedy każdy piszący bloga zastanawia się „po co ja to robię”. Wypalenie. Zwątpienie. BRAK CZASU. Wiecie… miałam kryzys. Prawdopodobnie wraz z końcem tego roku blog HPM zniknąłby z nieogarnionych zasobów internetu. Tak po prostu. 

Zniknąłby.

Gdyby nie zimny prysznic jakim obdarzyły mnie dwie wspaniałe coacherki. 
Nie wypaliłam się.
Nie zwątpiłam NIGDY w to co robię.
Ale… brak czasu to mój Demon. Walczę z nim jak mogę. Ale nic nie poradzę, że gdy tylko chcę poświęcić czas blogowaniu zostaję zasypywana mailami, telefonami, zleceniami. 

To w sumie dobrze. (więcej…)

środa

28

Wrzesień 2016

0

komentarzy

Zmiany na blogu

Napisała: , w kategorii: styl życia

Wciąż skłaniam się w stronę minimalizmu. Z szafą sobie poradziłam. Prawie ogarnęłam przestrzeń, w której żyję. Do poprawy i to całkiem sporej pozostała część związana z aktywnością zawodową. Mimo, że staram się organizować najlepiej jak potrafię, to wciąż mam luki w harmonogramie, bądź poczucie, że marnuję czas na rzeczy, które nic nie znaczą lub nic nie wnoszą do mojego życia.

O ile z terminarzem bywa różnie i często trudno go ogarnąć (dziewczyny odwołują spotkania, przekładają itp.) to czasem, który mam poświęcić na zajęcia poza treningowe mogłabym zarządzać znacznie lepiej. Praca trenera to nie tylko odliczanie powtórzeń i motywowanie do większego wysiłku, to też żmudna i czasochłonna działalność umysłowo – analityczna. (więcej…)

wtorek

9

Wrzesień 2014

2

komentarzy

Blogerki po raz piąty

Napisała: , w kategorii: styl życia

Kolejny tydzień, kolejne spotkanie,  tym razem z blogerkami w Katowicach. To było już moje 3 spotkanie… i chyba najlepsze. Pierwsze zorganizowane na totalnym luzie. Bez przemówień, bez prezentacji, bez wystąpień. Bez spięcia. Co prawda zawsze jest mały stres, gdy wchodzisz w grupę dwudziestu osób, z których znasz cztery, kojarzysz jeszcze dwie a kolejne twarze mieszają się w pierwszych minutach… ale tak jest tylko na początku.  (więcej…)

piątek

1

Sierpień 2014

17

komentarzy

Nie jestem blogerką.

Napisała: , w kategorii: styl życia

Zagadują mnie znajomi, czasem piszą maile: „hej! nie wiedziałem/am, że jesteś blogerką!” Bach. Właśnie się rozbiłam o stojący słup. Blogerką… hmm… Nie ja tylko mam bloga i czasem coś tam wrzucę. (więcej…)

sobota

15

Marzec 2014

22

komentarzy

Witajcie w mojej bajce…

Napisała: , w kategorii: styl życia

Proces kreacji był bardzo długi… proces tworzenia ekspresowy… Dużo radości, trochę nerwów, ale satysfakcja jest nieskończona. Jest nowy, jest mój… choć wymaga jeszcze pewnych szlifów, dopracowania… dzieje się!

Ruszył my power project! (więcej…)

środa

12

Marzec 2014

10

komentarzy

UWAGA. IDĄ ZMIANY czyli…

Napisała: , w kategorii: styl życia

Zmiany na blogu zapowiedziałam już dawno. Niestety tak bardzo nie wiedziałam, w którym chcę iść kierunku, że postanowiłam dać sobie czas.

I dzieje się. Blog już niedługo będzie funkcjonował pod nowym adresem, nową nazwą i  w zupełnie innym stylu.

(więcej…)

czwartek

13

Luty 2014

6

komentarzy

wtorek

26

Listopad 2013

20

komentarzy

Po co mi ten blog?

Napisała: , w kategorii: styl życia

Mam wolny wieczór. Na słuchawkach ulubiona nuta. Odpalam kompa i przeskakuję z bloga na blog. I śmieję się, kręcę nosem, kiwam głową przyznając rację. I złapałam się na tym, że czytam to wszystko jak NIE-BLOGERKA. Jakbym nie miała nic wspólnego z blogosferą.

Odnalazłam radość czytania!

Gdy zaczynałam, zrobiłam to z nudów i nerwów, tuż przed rozwiązaniem. Wtedy zmuszona do leżenia w łóżku, zachłysnęłam się tym blogowym światem. Ja też chcę – pomyślałam. A jak ja chcę to mam. Bo jak postanowię to robię.

* źródło Internet

Blog Happy Power Mama powstał w dwie godziny… Tzn. od pomysłu do pierwszego wpisu….

Z każdym kolejnym postem, tylko się utwierdzałam w tym cudownym pomyśle. Traktowałam blog jako dookreślenie tego czego nie oddaje fotografia. Chciałam schować w nim emocje…

Potem te emocje wychodziły, udzielały się na blogach, forach, w grupach… głównie te pozytywne. ALE. Tak właśnie… Internet to nie Raj na Ziemi. Aniołów w nim nie szukajcie. To Ziemia, pełna Ludzi… życzliwych, uśmiechniętych, motywujących, ALE też smutnych, złośliwych, głupich, zazdrosnych…

Blogowanie nie jest dla mięczaków. Trzeba być systematycznym, zdyscyplinowanym, odpornym, kreatywnym, jeśli zależy nam na stałym gronie czytelników. Jeśli nie, to nic nie musimy.

Żyłam tym blogiem. Żyłam innymi blogami. Tak. Sporo bardzo cennych dla mnie znajomości wykluło się z tego pisania. Jestem wdzięczna za wszystkie. Jednak teraz, gdy głowę mam pełną spraw zawodowo-osobistych, to całe moje blogowanie zeszło na dalszy plan…

Na początku nad tym ubolewałam, potem machnęłam ręką, a teraz cholernie się z tego cieszę! Zrozumiałam, że nic nie muszę. Wszystko co robię, dzieje się dlatego, że tego chcę. Teraz musi się tylko podziać tak, jak tego chcę.

Odzyskałam radość pisania!

Dlatego blog Happy Power Mama zmieni się już wkrótce 😉

I uważam, że zmiany są dobre, bo najgorzej jest stanąć w miejscu. Bo stanie w miejscu tak naprawdę wciąga jak ruchome piaski… Zapadasz się i nawet tego nie zauważasz, do chwili, gdy łapczywie zaczynasz łapać oddech.

Ja już złapałem ten oddech… rozchodzi się po całym moim ciele. Aż chce się wstawać z uśmiechem na ustach. Chce się pisać z zapałem. Chce się odpalać komputer z ciekawością. Chce się żyć w sposób bezkompromisowy.

Ten oddech nazywa się DYSTANS!

niedziela

14

Lipiec 2013

7

komentarzy

Wyniki zabawy i zabawa w ciucibabkę :)

Napisała: , w kategorii: styl życia

Trochę mi zeszło z ogłoszeniem wyników zabawy Fun4Fan.

Dziękuję za cierpliwość, ale czasem rzeczy te najbardziej planowe… w planach się ślimaczą i przeszkody napotykają.
Dziękuję za wszystkie zgłoszenia, i te w komentarzach i na G+ i FB, i te mailowe.

Nie będę już przeciągać. Nagrodę ufundowaną przeze mnie:

Otrzymuje:

Serdecznie gratuluję. Poszedł mail z prośbą o dane do wysyłki.
W głowie mam już kolejny pomysł, więc bądźcie czujne!

***

A dzisiejszy dzień stał pod znakiem zabawy w chowanego, ba ciuciubabki też, przy czym ciuciubabką byłam ja sama… Okazało się, że w domu jedna walizka tylko została. Hmmm.. walizka to za dużo powiedziane. Walizeczka! Bagaż podręczny! A ja pakować się zaczęłam. Wyciągnęłam rzeczy, które zabrać planuję i nie bardzo jestem w stanie je zmieścić .. „naocznie”. Nawet nie próbowałam wkładać. Mr.Tata zmuszony został do odzyskania z rąk członków rodziny kolejnych naszych waliz. Wszak kobieta na prawie tydzień wyjeżdża i spakować się musi! (i dziecko też! no!)

poniedziałek

10

Czerwiec 2013

10

komentarzy

Taki dzień może być co dzień!

Napisała: , w kategorii: styl życia

Ależ to był cudowny dzień! Wprawdzie zaczął się już wczoraj… Od dziś mówcie mi Lucky, bo…

… wygrałam koszulkę u Rebel Look, o taką:

…bo wygrałam bransoletki u Kasi
…bo zaliczyliśmy z Synkiem dziś pierwszy spacer bez pieluszki!!! Sukces! Przełamałam strach, zapakowałam dodatkowe zestawy majtek i spodenek… i nie musiałam ich użyć! Jest booosko!!!
…bo jutro jest TEN DZIEŃ! 
A jaki? Przeczytacie u mnie jutro 🙂
Ps. Informacja dla czekających na wyniki konkursu „Zdrowie na Talerzu Maluszka”: Będą w CZWARTEK!