HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

drzemkaArchiwum

wtorek

5

Marzec 2013

23

komentarzy

Chyba wiem w czym jest problem :)))

Napisała: , w kategorii: dziecko

Wydaje mi się, że rozwiązałam problem braku południowej drzemki…

Kłopoty z dziennym snem rozpoczęły się w momencie nauki korzystania z nocnika. Im Synek bardziej świadomie zaznajamiał się z własną fizjologią tym gorzej znosił drzemki.

Próbowałam różnych sposobów usypiania, a gdy wczoraj usnął mi w samochodzie, załamałam ręce… no przecież nie będę mu fundowała poobiedniej przejażdżki autem, żeby mógł się zdrzemnąć!

Dziś już od jedenastej Mały tarł oczy, ale do łóżeczka położyć się nie chciał. I wiem dlaczego! To nie kwestia dziennej agresji do miejsca spania, ale do pieluszki, tak go od drzemki odstręczała! Okazało się, że bieganie bez pieluchy jest ważniejsze niż regenerujący sen!

Natchnęła mnie ta myśl i na materac rozłożyłam ceratkę, na nią ręcznik… Mały zasnął w dziesięć minut. Bez pieluchy!

Jeśli jutro sytuacja się powtórzy, będzie to oznaczało, że rozwiązaliśmy problem drzemki, a także zrobiliśmy kolejny krok w stronę samodzielności 🙂

Teraz Syneczek smacznie sobie śpi, a ja delektuję się pyszną kawą i spogląda na ten wiosenny, słoneczny świat! Booosko!

piątek

18

Styczeń 2013

17

komentarzy

Facet z jajami

Napisała: , w kategorii: dziecko

Muszę się przyznać, że już dawno nikt mnie tak z równowagi nie wytrącił jak facet sprzedający jaja. Chodzi on co piątek po klatkach i próbuje je sprzedać. Nie dość, że nawołuje „Jajka sprzedaję!!!” to jeszcze dzwoni do każdych drzwi. Niestety jego wizyty handlowe pokrywają się z porą drzemki mojego Synka.

Dwa tygodnie temu otworzyłam mu drzwi i bardzo uprzejmie poprosiłam, by do mnie nie dzwonił, bo dziecko o tej porze śpi…

Tydzień temu zadzwonił.
– prosiłam by Pan nie dzwonił! -otwarłam wściekła z ryczącym Malcem na rękach.
– ale może się Pani rozmyśliła i kupi jednak te jaja
– nie kupię i na litość Boską proszę nie dzwonić. Wystarczy, że Pan krzyczy na klatce. zapewniam, że w mieszkaniach to słychać… – Trzasnęłam drzwiami.

Dziś zadzwonił ponownie! Niech go kule biją! Otwarłam wrzasnęłam na niego… a on ze spokojem, czy na pewno nie chce tych jajek…

Skubaniec dobry jest. Handlowiec pełną gębą, nie zrażają go przeciwności, brnie do przodu i robi swoje.

Nie wiem czy rozłączenie dzwonka to dobry i skuteczny pomysł, bo może zacząć w drzwi walić.
Zastanawiam się, i to poważnie nad zrobieniem takiej wywieszki na drzwi: „Uwaga! Dziecko śpi. Proszę nie dzwonić !”. Naprawdę!  Wiem, że za tydzień przyjdzie ponownie… Niestety…

A dziś na śniadanie była jajecznica… tak żeby w temacie było 😉