HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

farby dla dzieciArchiwum

piątek

4

Październik 2013

1

komentarzy

Na dobry początek weekendu… WYNIKI KONKURSU!

Napisała: , w kategorii: reklama

Chyba zacznę doceniać weekendy. Jeszcze niedawno było mi wszystko jedno czy wtorek, czy środa, czy niedziela… ale teraz już nie jest.

Dziś mam ochotę krzyczeć: WEEKEND!

I z racji tego optymistycznego dla mnie zdarzenia, właśnie dziś ogłaszam wynik konkursu
„Maluj, twórz, odkrywaj” organizowanym razem z Rybenia.

Aby już nie trzymać Was w niepewności ogłaszam, że zwyciężczynią… jest…

Ja chętnie powiesiłabym sobie na ścianie „Miękkie zegary” Salwadora Dalego lub trochę mniej znane dzieło „Ostatnia wieczerza” Vladimira Kush. Dlaczego? Pierwszy przypomina mi o tym, żeby cenić czas i wycisnąć z życia ile tylko się da. A drugi jest taki przekorny… kojarzy mi się z „Alicją w Krainie Czarów” – na chwilę obecną mam pocztówkę z tym malunkiem i uwielbiam się w nią wgapiać – ot po prostu 🙂
Mam nadzieję, ze Ewelina dziś będzie krzyczała ze mną „Jupi! Weekend” 😉
 
Ps. Proszę o podesłanie na hpmblog@gmail.com danych do wysyłki i wieku dziecka… w celu dobrania odpowiednich farb :)))

Gratuluję!

poniedziałek

16

Wrzesień 2013

14

komentarzy

Maluj, twórz, odkrywaj… czyli konkurs!

Napisała: , w kategorii: reklama

Jesień się zbliża. Już czuć ją w powietrzu, widać w płaczącym niebie, w kałużach, w chłodnych wieczorach i porankach. Z przykrością żegnamy się z latem. Z długimi spacerami i beztroskim wygrzewaniem się na słoneczku.

Mając świadomość, że teraz więcej czasu jednak (w zależności od aury) będziemy spędzać w domu, intensywnie poszukuję inspiracji, co by robić z Małym w te długie wieczory.

Że Mały rozliczne talenty ma, to wiecie. I myślę, że chyba nadszedł czas nad rozwinięciem jego kreatywności. Wcześniej Synek nie skupiał się specjalnie nad tworzeniem czegokolwiek. Raczej był „chodzącą destrukcją”. Od pewnego momentu widzę jak wzrosło jego zainteresowanie pracami twórczymi… tj. oblepieniem mieszkania nalepkami, wpychaniem plasteliny w samochodziki, zwłaszcza te z otwieranymi drzwiami, kolorowaniem pisakami moich białych mebli (no kto to widział, żeby takie białe były).

Ale i nam trafił się prawdziwy hit. Farby w sztyfcie? Słyszałyście o takim wynalazku? Ja jestem zachwycona, a Mały jeszcze bardziej. A to co wychodzi spod jego małych rączek zachwyca mnie każdorazowo. I zastanawiam się czy zawsze tak będzie, ze każda jego bazgroła, dla mnie będzie dziełem sztuki?

Prawda, że całkiem sprytny wynalazek?

Jeśli chcecie same się przekonać jak to działa to mam dla Was niespodziankę, a raczej

Aby zdobyć zestaw farb w sztyfcie, wystarczy odpowiedzieć na pytanie:

Jakie znane dzieło sztuki najchętniej powiesiłabyś u siebie w domu i dlaczego?

Konkurs trwa od 16 do 30 września.

Zapraszam :)))