HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

gotowanieArchiwum

niedziela

3

Sierpień 2014

0

komentarzy

Kurczak po meksykańsku

Napisała: , w kategorii: przepisy

Na jakiś czas odłożyłam książkę. Znudziły mi się Pascalowo – Okrasowe propozycje. Zresztą przez ten czas zmieniłam trochę sposób odżywiania, a raczej go zmodyfikowałam. Wiele z tych dań po prostu już mi nie pasuje. (więcej…)

środa

15

Maj 2013

15

komentarzy

Gotuj z mamą

Napisała: , w kategorii: dziecko

Mój Synek, czy tego chce, czy nie… wychowuje się w kuchni.
Kuchnia, choć skromna i lilipucich rozmiarów, skumulowała w sobie całą pozytywną energię, jaka przepływa przez nasz dom, bo:
  1. Jest moim pierwszym architektonicznymi i aranżacyjnym przedsięwzięciem
  2. Jest dokładnie taka, jak ją wymyśliłam
  3. Ma charakter otwarty
  4. Sprzyja mojej kucharskiej pasji
Kocham gotować, więc to właśnie w kuchni spędzam najwięcej czasu. Od śniadania do kolacji. A że jestem z Małym praktycznie sama przez większość czasu, to i on w tej kuchni wciąż przebywa.
źródło internet
Na początku, w pierwszych miesiącach życia ustawiałam w kuchni nosidło bądź bujaczek, by mieć Małego wciąż na oku. Szybko fotelik zmienił się w matę edukacyjną ułożoną w takiej odległości, by mógł bezpiecznie się z niej turlać.
Etap pełzania i wstawania przeżyłam najdotkliwiej. Musiałam zabezpieczyć szafki, usunąć kosz na śmieci, zwisające ścierki i patelnie. Uczyłam się zwracać uwagę, czy Mały znajduje się w bezpiecznej odległości od pieca i piekarnika.
Potem nastała era samodzielności. Synek odkrył, że dzięki nogom może dotrzeć tam gdzie chce… a chciał zawsze do kuchni! Nauczyliśmy się razem egzystować. On uczył się nowych smaków, ja dawałam mu drobne zadania „potrzymaj łyżkę… wrzuć… przynieś marchewkę…”
Im starszy, tym więcej rozumiał i więcej potrafił.
Teraz sam wsypuje mąkę do ciasta naleśnikowego, gdy ja go miksuję.
Sam panieruje kotlety. Oczywiście wcześniej mu szykuję miseczki z mąką, jajkiem i bułką (nie pytajcie jak są opanierowane… )
Sam nalewa sobie herbatę do kubeczka.
Sam kroi banana na kawałki (dziecięcym nożykiem)
Sam je łyżką i widelcem już wszystkie potrawy, bez wpadek.
Sam… robi tak wiele rzeczy, że czasem się dziwię, że to potrafi.
Teraz uczymy się przyprawiać… on dostaje do ręki zioła, a ja mu mówię, ile czego ma wsypać… efekty są.. zaskakujące. Mój ulubiony to zupa marchewkowa doprawiona cynamonem. O dziwo jadalna!
Bo gotowanie jest dla niego jest czymś naturalnym…

…świetną zabawą!