HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

muchaArchiwum

sobota

31

Sierpień 2013

10

komentarzy

Zwierzę domowe

Napisała: , w kategorii: dziecko

Nie mamy w domu żadnego zwierzaka i nigdy nie mieliśmy. Ja raczej stronię od nich (choć jakiegoś kociaka chętnie bym przygarnęła), a Mr.Tata jest wielkim przeciwnikiem… więc nie mamy.

A raczej tak mi się wydawało de tej pory. Okazało się bowiem, że Mały znalazł sobie pupila…

W naszym domu zamieszkała Mucha…

Dnia pierwszego, Synek uganiał się za nią i krzyczał „MU! MU! MU!” (tak mucha, nie krowa). Potem udawał, ze ta go goni… szukał jej straszył, a gdy ta odlatywała… uciekał z piskiem.

Drugiego dnia, nowa znajomość zamieniła się w śmiertelnego wroga… Auta fruwały, poduszka lądowała gdzieś po środku pokoju… klocki odbijały się od ścian… Synek w muchę trafić chciał… hmmm… gdzie on to zaobserwował? Ja w życiu w muchę nie celowałam (bo nie trafiam w małe cele)…

Dzień trzeci… tak zwany foch… Synek na Muchę obrażony wielce. Gdzie ona, tam i on… gdzie nie przysiądzie, ten łapie za to i krzyczy „MOJE”… to przecież oczywiste, ze Mucha nie ma prawa przysiadać na JEGO…

Tak więc Muchy z domu pozbyć się nie potrafię. Synek uczy się co rusz nowych relacji… a niech będzie, ze mamy w domu zwierzę 😉