HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

urodzinyArchiwum

poniedziałek

13

Czerwiec 2016

6

komentarzy

Rozmyślania przed czterdziestką

Napisała: , w kategorii: bieganie, styl życia

11 czerwiec 2016
Siedzę na balkonie w towarzystwie kwitnącej szałwii, wody smakowej i dobrej książki. Chłonę każde słowo. Łapię tę wyjątkową chwilę samotności. Delektuję się wiatrem smagającym moją twarz. Trochę brak mi słońca, ale nie skarżę się. Nie dzisiaj. Na szyi nagle lądują małe ramiona. Ściskają mnie mocno.
– co robisz mamo?
– myślę.
– o czym?
– o sobie. (więcej…)

piątek

12

Czerwiec 2015

4

komentarzy

Ja-35

Napisała: , w kategorii: styl życia

3…2…1…

Go!

Mówi głos trenera w słuchawce. Ruszam. Nogi chcą nieść szybko, głowa je hamuje. Sił przecież musi starczyć na długo. Muzyka dudni głośno, serce jakby chciało zrównać się z rytmem. Na czole pojawiają się już krople potu, a to dopiero pierwszy kilometr. Staram się o tym nie myśleć. Szukam w głowie punktu zaczepienia…  (więcej…)

poniedziałek

12

Maj 2014

8

komentarzy

Literkowy szał czyli o prezentach

Napisała: , w kategorii: dziecko

Ostatnie dni ewidentnie należały do M. Pierwszy raz w oczach mojego dziecka widziałam takie przejęcie, oczekiwanie… Wiedział, że się coś wydarzy, że szykuje się jakaś ważna sprawa, choć słowo „urodziny” brzmiało dla niego dość abstrakcyjnie. (więcej…)

czwartek

8

Maj 2014

12

komentarzy

Mój 3-latek…

Napisała: , w kategorii: dziecko, styl życia

Mój 3-latek… ech zleciało.
Miałam „setki” pomysłów na ten post, ale się wysypały… miękka dziś jestem, wzruszona i sentymentalna.

Mój chłopiec jest zdrowy, silny, odważny, bystry, radosny… (więcej…)

sobota

3

Maj 2014

2

komentarzy

Zegar tyka, a prezent w lesie.

Napisała: , w kategorii: dziecko

Zazwyczaj nie mam problemu z robieniem prezentów. Wiem co komu sprawi radość, co komu chodzi po głowie. Niespodzianki? Jestem w nich specjalistką. Zazwyczaj…
Jest tylko jeden człowiek na świecie, z którym mam problem w tym temacie. Moje własne trzyletnie dziecko. (więcej…)

wtorek

11

Czerwiec 2013

33

komentarzy

TEN DZIEŃ

Napisała: , w kategorii: styl życia

Gdy miałam 10 lat, wydawało mi się, że kobieta po trzydziestce… jest strasznie stara!

Gdy miałam 15 lat, trzydziestolatki kojarzyły mi się z trwałą ondulacją, zarośniętymi nogami i spódnicami na gumce!

Gdy miałam 20 lat, myślałam sobie, że jak dobrnę do trzydziestki trójki… to skończy się młodość, uroda przeminie i nic ciekawego w życiu mnie nie spotka…

Dziś kończę TRZYDZIEŚCI TRZY!!! lata…
Nigdy nie byłam bardziej kobieca, piękniejsza (hahaha), pewna siebie jak dziś właśnie!

Mam trzydzieści trzy lata i dopiero zaczynam żyć!

Wszystko jeszcze przede mną… bo nie powiedziałam ostatniego słowa!

Ps. Kasiu P. foty dla Ciebie, bo prosiłaś… tzn namawiałaś 🙂 A co! Do odważnych świat należy!

czwartek

9

Maj 2013

17

komentarzy

Mój Dwulatek

Napisała: , w kategorii: styl życia

Mój Dwulatek ma cudowne, duże piwne oczy.
Ma włosy w mysim-blond kolorze.
Uśmiech szczery, dziecięcy, ufny.
Koszulki przykrótkie… koniecznie muszę spakować wszystkie ubranka w rozmiarze 96. Mały rośnie… za szybko.
Uwielbia swój zielony rower, trzy piłki i wszystkie auta świata.
Bawi się z dziećmi, w pisaku najchętniej.
Ze starszymi kopie piłkę.
Wykazuje się dużym zamiłowaniem Orientu… chiński to wciąż język urzędowy…
Świetnie gotuje zwłaszcza… herbatę z jogurtem…
Przytula się i całuje, ale też płacze i krzyczy…
Słucha, obserwuje, uczy się…
Kocha.

Mój dwulatek jest bystry po mamusi, piękny po tatusiu 😉
Mój dwulatek!

wtorek

7

Maj 2013

25

komentarzy

Pamiętam jak dziś

Napisała: , w kategorii: dziecko

Pamiętam jak dwa lata temu Mr.Tata zawoził mnie do szpitala… dziewięć dni po terminie…
Lekarka kazała czekać, ale ja nie mogłam. Mr.Tata wyjeżdżał właśnie na festiwal do Poznania, a ja nie mogłam zostać sama przecież. Pojechaliśmy na porodówkę, tam kazali czekać… Spanikowałam i nastraszyłam miłe panie, że źle się czuję.
Poskutkowało.
Trafiłam na oddział. Pożegnaliśmy się. Obiecałam,że nie będę rodzić bez niego… ale obiecanki cacanki… ledwo wyjechał, zaczęło się.
Nie bałam się, że zostałam sama.. Plan był prosty: zacisnąć zęby, rozłożyć nogi, urodzić! Zadanie zostało wykonane wedle planu… tylko między jednym a drugim skurczem myślałam, jak Mr.Tata sobie radzi na scenie. Nie zazdroszczę występu podczas narodzin własnego dziecka.
Ja rodziłam on grał…
Po dwóch latach nie pamiętamy o festiwalu, o teatrze…
Pamiętamy jedynie, że nie było go przy mnie…
To chyba najsmutniejsza rzecz jaka nam się przytrafiła,choć dwa lata temu decyzja była całkowicie naturalna…
Za pięć lat może nie będzie już teatru, za dziesięć nie będziemy o nim pamiętać…
Jutro mój Synek kończy dwa lata i jest to najszczęśliwszy dzień w naszym życiu!

sobota

21

Lipiec 2012

11

komentarzy

Bo Mr.Tata ma dziś urodziny…

Napisała: , w kategorii: styl życia

Dostrój swoją częstotliwość do świata, a świat dostroi się do ciebie
                                                                                                                                                          Einstein