HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

wpis reklamowyArchiwum

czwartek

18

Kwiecień 2013

11

komentarzy

Wiosna w czapeczce

Napisała: , w kategorii: reklama

Pięknie się zrobiło. Temperatura w ostatnich dniach rozpieszcza i słońce przyjemnie łaskocze twarz. Aż chce się wychodzić, siedzenie w domu to strata czasu.

Firma Pillou na ten wiosenny czas zaopatrzyła nas w śliczne, ręcznie robione czapeczki.

Są bardzo twarzowe, lekkie, unikatowe, jeśli chodzi o wzornictwo i w przystępnej cenie. Mały naprawdę je polubił. Ja też.

Niestety wiosna panowała u nas tylko kilka dni i nie zdążyliśmy przetestować obu czapeczek. Teraz to już lato.Myślę, ze nadrobimy w jesiennej aurze, czy też (oby nie) gdy przyjdzie załamanie pogody…

Teraz cieszmy się słońcem.

A Was odsyłam do strony Pillou, gdzie znajdziecie mnóstwo ciekawych propozycji czapeczkowych dla Waszych pociech 🙂

Ps. jutro pochwalę się nowym, wyczekanym, rowerkiem biegowym :)))

piątek

5

Październik 2012

13

komentarzy

HPM sprząta (z) Boschem

Napisała: , w kategorii: reklama

Nadszedł czas, w którym chcę się z Wami podzielić przemyśleniami na temat sprzątania, odkurzania i nowego sprzętu.

Jak wiecie od dłuższego już czasu testuję odkurzacz Bosch Pro Power  BSGL32510

Dziś podsumuję całą akcję sprzątania.

Odkurzacza odpalam praktycznie codziennie. Ilość kruszków, piasku, kurzu przy takim Malcu jak mój jest wręcz nie do opisania. Ciężko utrzymać porządek zwłaszcza, że cały dom i opieka nad Małym jest na mojej głowie. Radzę sobie całkiem nieźle, a odkurzacz przypadł mi do gustu.

Pierwsze spostrzeżenie, o który wspomniałam w poprzednim poście to design. Czarno-czerwona kolorystyka sprawia, że sprzęt wygląda elegancko i nowocześnie. Opływowe kształty dodają dynamiki wizerunkowej. Połączenie jest jak najbardziej kobiece:

Odkurzacz łatwo się montuje, praktycznie nie potrzebowałam instrukcji obsługi. Rura główna, łukowy łącznik oraz teleskopowa rurka, dają się zmontować jednym ruchem. Nie stwarzają żadnych problemów i nie zabierają czasu, co w przypadku tego typu sprzętów jest bardzo ważne (poziom irytacji równa się zero). Możliwość dostosowania wysokości rurki do użytkownika jest dużą zaletą. Wprawdzie to nie jest nowy patent, ale w przypadku Boscha, wyjątkowo prosty i skuteczny (przynajmniej tak wynika z moich dotychczasowych doświadczeń)

Nie mam oddzielnego miejsca na odkurzacz. Stoi w szafie w oryginalnym opakowaniu, dlatego cenię sobie, że jest na tyle mały i poręczny, że mogę go swobodnie spakować.

Jest leciutki jak piórko (waga ok 4kg). Nie mam problemów z dźwiganiem go, wkładaniem do pudła a następnie na swoje miejsce w szafie (mój Malec też rwie się do dźwigania).

Najbardziej intrygującą jego częścią jest czerwony przewód.Odznacza się na tle czarnej obudowy. Przykuwa oko, a co najważniejsze sam się zwija. Ta część odkurzacza przypadła Synkowi najbardziej do gustu i gdy przewód się schowa mówi „oooo” i klaszcze 🙂

Odkurzacz posiada schowek na szczotki. Niestety ja z niego nie korzystam. Wszystko wrzucam do pudła jak leci. Tak mi wygodniej. Nie muszę w ten sposób za każdym razem otwierać klapy.

Ma regulację ssania. Co więcej na pokrętle jest oznakowanie, mocy ssani a także podpowiedź z jaka siła jest odpowiednia do jakiej powierzchni. Ja ustawiłam na pozycję średnią i z taką mocą odkurzam wszystko od kanapy po panele i kafelki.

Odkurzacz jest bardzo wytrzymały. Obudowę ma solidną na tyle, że wytrzymuje dodatkowe trzynasto kilowe obciążenie. I zamontowane koła dają radę ciągnąć ten słodki ciężar. A ciężko przekonać Synka by na niego nie siadał skoro dmuchawa tak fajnie wyrzuca powietrze do góry. Gratisowy fryzjer 😉

Do gustu przypadły mi zwłaszcza dwie szczotki, jedna płaska i wąska, którą odkurzam meble i kanapę i szeroka szczota, nie mająca litości dla kurzu znajdującego się na podłodze. Wąską szczelinową używam tylko w wyjątkowych przypadkach do pracy w zakamarkach.

A na koniec wyłącznik. Mam szczęście jeśli sama mogę wyłączyć odkurzacz. Normalnie robi to mój mały pomocnik. To kolejna ulubiona jego czynność związana ze sprzątaniem.

 Teraz trochę o workach. Odkurzacz posiada wskaźnik napełnienia worka. Na razie pokazuje mi 1/3 wypełnienia a odkurzam naprawdę dużo. W mojej opinii są pojemne i starczają na długo. Po wypełnieniu worek wymienia się na typ BBZ41FG/TYP G. Cena 4 worków razem z filtrem to ok. 30zł. Myślę, że przy normalnym użytkowaniu taki zapas starczy na rok.

Podsumowując: jestem bardzo zadowolona z pracy odkurzacza. Jak na razie jest niezawodny i doskonale spełnia swoje zadanie. Domowe sprzątanie nabrało nowej jakości wizualnej i wydajnej. Jak dla mnie super :)))

Jak macie ochotę na bieżąco śledzić opinie o odkurzaczach i innych produktach marki Bosch, zapraszam na Facebooka producenta.

piątek

28

Wrzesień 2012

11

komentarzy

Sprzątamy z Boschem

Napisała: , w kategorii: reklama

O tym, jak ważna jest czystość w miejscu, w którym przebywa dziecko nie muszę chyba nikogo przekonywać. A utrzymać ją wcale nie jest łatwo. Codzienne kruszki, piasek z piaskownicy, resztki obiadu na powierzchni prawie całego mieszkania (z dzieckiem włącznie), zawartość szafek kuchennych rozsypana po podłodze…

Czasem mam wrażenie, że moja ciężka praca zupełnie nie ma sensu. Wieczorem jest czysto, a w południe istny bałagan. Domowe porządki przy szesnastomiesięcznym malcu to Syzyfowa Praca w czystej postaci.

Na szczęście mam nowego pomocnika:

odkurzacz marki Bosch model ProPower BSGL 32510.

 Jest ze mną już od kilku tygodni i używany jest codziennie! Wciąż się zaprzyjaźniamy, testujemy, sprawdzamy wytrzymałość ( w roli eksperta mój Malec).

Według Producenta: Odkurzacze z linii ProPower to najmocniejsze odkurzacze na polskim rynku. Dzięki mocy silnika 2500 W, odkurzacz szybko i łatwo usuwa kurz i zanieczyszczenia nawet z grubych i puszystych dywanów. Już nie trzeba kilka razy odkurzać tego samego miejsca, aby mieć idealnie czysty dywan. Niestety nie mam u siebie grubych dywanów, ale i tak odkurzacz ma co robić, a powierzchnia, z którą zmierzyć się musi nie jest prosta…

Na razie muszę Wam powiedzieć, że jestem pod wrażeniem. Podoba mi się to, co same teraz możecie zobaczyć… jego czarno – czerwona kolorystyka! Czyż nie jest seksi? A już wkrótce recenzja tego nowego „sprzątacza”.

A oto, krótka fotorelacja z dnia pierwszego. Mr.Tata w roli testera 🙂

Zapraszam też do odwiedzenia strony producenta na FB:

czwartek

26

Lipiec 2012

4

komentarzy

Na boisko biegiem!

Napisała: , w kategorii: reklama

Pisałam już, że szukam szkółki piłkarskiej dla mojego Synka. Z bólem serca przyjęłam fakt, że niestety Mały musi mieć skończone 2 lata. Ale jest i dobra wiadomość taka szkółka istnieje całe 10 min. drogi od naszego mieszkania. Czyli na wiosnę będziemy kopać!
Z racji tego, iż bardzo jestem w temacie (i duchu) sportowym, z ogromną przyjemnością rozpoczęłam współpracę z marką VIZIR, organizatorem VIZIRIADY, gdzie młodzieżowe zespoły (w dowolnej dyscyplinie) z terenu całej Polski, walczą o cenne nagrody dla swojej drużyny: profesjonalny sprzęt sportowy oraz stroje (które sami zaprojektują!). 
Jak się przyłączyć? Wystarczy, że dziecięca lub młodzieżowa drużyna uprawiająca dowolną dyscyplinę sportu poszuka pełnoletniego opiekuna i zarejestruje się na www.viziriada.pl
Jak Kibicować? W lewym górnym rogu dowolnego opakowania proszku Vizir znajduje się biała albo kolorowa koszulka.Trzeba ją wyciąć i przesłać do organizatora
Viziriadę wspiera Polski Komitet Olimpijski, który objął honorowym patronatem całą akcję.
Osobiście uważam, że VIZIRIADA to wspaniała akcja. Dziecko wychowywane od małego w duchu sportowym, uczy się dyscypliny, rywalizacji, chęci osiągania sukcesów. Zaangażowane są całe rodziny, co tylko wzmacnia więzi. No i te nagrody… nie każdego stać na profesjonalny sprzęt. 
To doskonała okazja dla zaprezentowania się, zmierzenia swoich sił. Niewiele jest sposobności by młody człowiek mógł wziąć udział w tego typu zawodach, więc popieram… i w duchu myślę sobie, że może i mój Syn kiedyś będzie w niej brał udział.

czwartek

28

Czerwiec 2012

2

komentarzy

Krople probiotyczne BioGaia

Napisała: , w kategorii: reklama

Obiecałam napisać słów kilka o kroplach na kolkę niemowlęcą BioGaia

Przeczytałam uważnie informacje zgromadzone na stronie producenta. Postaram się teraz krótko i w punktach wyselekcjonować dla Was to co najważniejsze:

1.”BioGaia® L. reuteri Protectis jest wyjątkowy dlatego, że jest probiotykiem „rodzimym”, wyizolowanym z ludzkiego mleka”
2.Krople „pobudzają wzrost pożytecznych bakterii w przewodzie pokarmowym niemowlęcia, a tym samym pozwalają znacznie skrócić przeciętny czas płaczu”
3.”Z badania opublikowanego w czasopiśmie medycznym “Pediatrics” wynika, że w 28. dniu przyjmowania kropli probiotycznych BioGaia®, przeciętny czas trwania płaczu skrócono z 159 do 51 minut na dobę”
4.”Już 5 kropli dziennie zapewnia zalecaną dawkę dzienną 100 milionów aktywnych, prozdrowotnych bakterii L. reuteri Protectis, gotowych do walki ze szkodliwymi bakteriami”

Niestety sama opinii nie mogę wydać, bo mój Synek wyrósł już z kolkowych czasów, ale dla chętnych zgłębienia wiedzy na temat tego specyfiku zamieszczam również scan ulotki:

(można odczytać na podglądzie, jeśli macie z tym problem chętnie wyślę na maila :))

Jeśli miałyście do czynienia z tymi kropelkami możecie umieścić swoją opinię w komentarzu 🙂

Zachęcam również do wzięcia udziału w konkursie, w którym ów specyfik można wygrać:

                         

środa

27

Czerwiec 2012

11

komentarzy

Rzecz o kolce z konkursem w tle

Napisała: , w kategorii: reklama

Dziś będzie o kolce u niemowląt.
Myślę, że nie jedna matka przeżyła ciężkie chwile, gdy dziecko płakało przez kilka godzin z rzędu i nie dało się uspokoić. Jest to dramat dla całej rodziny. Panika to naturalny odruch. Jednak i kolkę da się ujarzmić.

Jak rozpoznać kolkę? Kieruj się zasadą „3”:

– dziecko płacze przez co najmniej trzy godziny
– sytuacja powtarza się min. trzy razy w tygodniu
– trwa przez co najmniej trzy tygodnie

Na tę dolegliwość jest wiele sposobów, i tak naprawdę od dziecka zależy, który zadziała. Jednemu ukojenie przynosi ciepłe powietrze z suszarki do włosów, dla innego skuteczne będą środki farmakologiczne.

Jednym z nich są Krople probiotyczne BioGaia, które „zawierają bakterie Lactobacillus reuteri Protectis, pobudzają wzrost pożytecznych bakterii w przewodzie pokarmowym”.

Jutro napiszę szczegółowo o tym specyfiku, a dziś mam dla Was niespodziankę:

Konkurs sponsorowany przez firmę:

Nagrodą jest: 
voucher o wartości 100 zł do zrealizowania w sklepie Smyk 
oraz
BioGaia® Krople probiotyczne
Wystarczy dokończyć zdanie:
„Gdy moje dziecko boli brzuszek to……”
Warunkiem miłym lecz nie obowiązkowym jest polubienie stron na FB:
Zwycięzcę wyłonię już 1 lipca :)))

Czasu jest zatem niewiele… Zapraszam bardzo serdecznie zwłaszcza te mamy, które aktualnie przechodzą przez kolkowe piekło.