Miesiąc: Czerwiec 2011

Mamusiu! Zobacz ile już potrafię!

Mamusiu! Zobacz ile już potrafię!

Skończyłem już siódmy tydzień. Jestem coraz sprawniejszy i coraz więcej się uczę: Uśmiecham się, gdy widzę Ciebie oraz tatusia. Potrafię również odwzajemnić uśmiech innych osób znajdujących się w moim otoczeniu. Mam łzy. Czasami płaczę tylko po to, byś je zobaczyła. Potrafię już mówić, choć ty […]

Polska Służba Zdrowia

Polska Służba Zdrowia

To skandal! Nadszedł ten dzień, w którym zaszczepiłam Małego. Gryzłam się strasznie, ale w ostateczności wybraliśmy szczepionkę „6w1”. Nie było najgorzej, choć Synek kochany, strasznie rozdarł swoją śliczną buzię, gdy poczuł igiełkę w swojej nóżce. Uff… kolejny raz w sierpniu dopiero. Szczepienie to był dla […]

Uśmiech – Śmiech

Uśmiech – Śmiech

Oj jak cudownie moje dzieciątko się uśmiecha. Gdy otwiera oczka wybudzając się ze snu – uśmiecha się na widok mamy. Gdy Mr.Tata podchodzi do Synka – uśmiecha się. Gdy mama zmienia mu pieluszkę – znów się uśmiecha. Gdy z premedytacją przy tej czynności uda mu się obsikać któreś z drogich rodziców, to dopiero jest zabawne. Czyż to nie piękne? 
I śmiechem reaguje na naszą “ludzką” mowę. O tak. Potrafi już zanosić się od śmiechu. A wyjątkowo podobają mu się słowa “kluska” oraz “dupa dupa” (to wkład Mr.Taty w wychowanie Synka 😉 ). Za każdym razem gdy je słyszy, swoją słodką buzię otwiera tak szeroko, że można mu w migdałki zajrzeć!
I czytać bajki z mamą lubi. Bo choć niewiele jeszcze rozumie Super Power Mama postanowiła, że z książką Małego od urodzenia będzie oswajać. No i tak sobie czytamy teraz “Kubusia Puchatka”. I wyjątkowo śmieszna jest ta lektura dla niego. A dialog:
                                         “- Hej – powiedział Puchatek
                                          – Hej – odpowiedział Tygrysek”
to kilkanaście razy przeczytać musiała, bo to dopiero śmieszne jest!
No i piosenki śpiewane przez Mr.Tatę lubi baaaardzo. A, że tata to repertuar niewybredny wybiera, tak Synek śmieje się gdy słyszy szantę:
                                          Hej ha kolejkę nalej,
                                          hej ha kielichy wznieśmy,
                                          To zrobi doskonale
                                          morskim opowieściom”
No cóż, nie wiem ile z tych wszystkich słów zostanie w główce mojego Synka, ale mam nadzieję, że jego pierwszym słowem nie będzie “piwo” na przykład. (Choć myślę, że w tym przypadku to Mr.Tata nieźle by się uśmiał).

A ja rosnę i rosnę…

A ja rosnę i rosnę…

Ojoj… mój Syn kochany to chyba olbrzymem będzie! Przyszedł na świat mając 56cm i ważąc 3530, a teraz? Aż strach go na wagę kłaść! Po pięciu tygodniach waży 5700!!! Ile mierzy to nie do końca wiem, ale ubranka w rozmiarze 62 są już na niego […]

Urodziny…

Urodziny…

…trzydzieste pierwsze dziś obchodzę.  Obchodzę, ale nie świętuję. Sama siedzę w domku. Tylko mój mały Szkrab mi towarzyszy. Mr. Tata niestety dziś pracuje i wróci w nocy. Hmm… właśnie sobie uświadomiłam, że jestem coraz bardziej samowystarczalna. I nawet dobrze mi z tym. Dzisiejszy dzień spędziłam […]

Super Mamą być…

Super Mamą być…

…to nie jest takie trudne. Naprawdę!
Od samego początku musiałam sama sobie radzić z nowymi obowiązkami. Najpierw przerażona, a teraz szczęśliwa jestem z takiego obrotu sprawy. Przekonałam się jaka jestem silna. Przez poród przeszłam sama, teraz przez pierwszy miesiąc życia Synka w zasadzie też. A do tego zaczynam się organizować. Mój świat choć krąży głównie wokół Małego zaczyna otwierać się na nowe (stare) obowiązki. Oprócz karmienia, przewijania, pielęgnacji mojej pociechy mogę zrobić pranie, poprasować, ugotować obiad, zrobić zakupy, posprzątać i znaleźć chwilkę na pomalowanie paznokci i nałożenie maseczki.
Z uwagi na to, iż całkowicie się już wygoiłam i czuję się cudownie w ten weekend chcę dorzucić do tej listy jeszcze ćwiczenia. Już nie mogę się doczekać kiedy rozłożę moją matę do jogi 😉 Choć prawie wróciłam do swojej poprzedniej figury, pozostało kilka niedoskonałości do zniwelowania. Tak. Pracę nad sobą czas zacząć.
Bycie Super Mamą naprawdę nie jest takie trudne. I nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej!

Szczepić? Nie szczepić?

Szczepić? Nie szczepić?

Oczywiście szczepić! Ale jak (czym)? Boję się jakiejkolwiek ingerencji zewnętrznej w malutkie ciałko mojego Synka. Szczepienia to ostatnio dość kontrowersyjny temat. Zdaję sobie jednak sprawę jak bardzo są one konieczne i wiem, że zaszczepię Małego. Pozostaje mi tylko wybrać właściwą szczepionkę. Po pierwszej wizycie u […]

Pępkowe czas zacząć!!!

Pępkowe czas zacząć!!!

No i pozbyliśmy się dzisiaj kikuta pępowiny!!! Nastąpiło to w dość niekonwencjonalnych okolicznościach. Kikut przytwierdzony był na amen. Atom by go nie ruszył, dlatego interweniowała nasza położna. Z obawy przed interwencją chirurgiczną sama go ukręciła. No może nie ukręciła, ale dość porządnie szarpnęła i kikut […]