A ja rosnę i rosnę…

Ojoj… mój Syn kochany to chyba olbrzymem będzie! Przyszedł na świat mając 56cm i ważąc 3530, a teraz? Aż strach go na wagę kłaść! Po pięciu tygodniach waży 5700!!! Ile mierzy to nie do końca wiem, ale ubranka w rozmiarze 62 są już na niego za małe!
Tak. Syn uparł się by do ruiny doprowadzić budżet rodzinny. Na szczęście dostaliśmy trochę ubranek po dziecku mojej siostry i kolegi, które ratują nam życie, ale co z tego jak połowy z tych rzeczy nie zdążyłam na niego założyć.
No cóż Mr.Tata wysoki to i Syn wielki będzie…
Tylko ja taka kruszynka w rodzinie 🙁



1 thought on “A ja rosnę i rosnę…”

  • wow… to moja Czekoladka to mikroBobuś jest ;p pięciu kilo nawet nie przekroczył… co spędza mi sen z oczu. tak więc widzisz, jedni się martwią przyrostem a inni niedowagą dziecka. aaaa ;p pozdrawiamy! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *