Miesiąc: Lipiec 2011

Prababcia

Prababcia

Prababcia jest po prostu nieziemska i niezastąpiona! Postanowiliśmy z Mr.Tatą zabrać Małego Smyka i przedstawić go prababci póki jeszcze ją ma. Spotkanie było wzruszające, wszak to pierwszy prawnuk mojej babci. Gdy babcia zobaczyła naszego Synka zaczęła go całować po tych małych stópkach i rączkach i […]

Jestem w formie!!!

Jestem w formie!!!

Jupi. Cel osiągnięty. Waga dwa i pół miesiąca po porodzie wskazuje 54kg. Wprawdzie to o 4kg więcej niż przed, ale uważam, że poprzednia była wręcz skandaliczna. Teraz jest idealnie i tego się będę trzymać. Moje ciało wprawdzie nie doznało zbytniego uszczerbku podczas ciąży, ale mimo […]

Rozszerzam działalność

Rozszerzam działalność

Z uwagi na to, iż moja głowa jest pełna spraw, którymi chciałabym się podzielić, a jednocześnie nie lubię mieszać, postanowiłam prowadzić jeszcze dwa blogi:
Happy Trendy Style
Miejsce, w którym będę zamieszczać informacje m.in. o kosmetykach. Do stworzenia tego bloga natchnął mnie fakt, iż sama poszukuję o nich informacji w necie. Lubię poznawać opinie zanim się na coś zdecyduję, więc dlaczego sama miałabym się nimi nie dzielić?
PowerProjekt
to naturalna kolej rzeczy. Dzięki Synkowi ponownie zapałałam miłością do maszyny szyjącej, postanowiłam więc założyć „galerię” rzeczy stworzonych przeze mnie.
Zapraszam do odwiedzania moich „nowych dzieci”.

Coś ciekawego

Coś ciekawego

Wczoraj znajoma przesłała mi bardzo ciekawy link do strony z aktualnymi promocjami dla dzieci. Myślę, że może się przydać więc zamieszczam: http://promobaby.pl/ Wiedza o tym, w którym markecie są aktualnie promocje na pieluchy jest cenniejsza niż złoto 😉 Jak znacie jeszcze tego typu strony to […]

Krok w tył? Krok  w przód?

Krok w tył? Krok w przód?

Bacznie obserwuję rozwój mojego dziecka. Cieszy mnie każda nowa umiejętność, która pojawia się z dnia na dzień. Z przyjemnością mogę wymienić, że mój kochany Syneczek zaczął: chwytać pieluszkę i wkładać ją sobie do buzi do buzi wkłada również swoje rączki a zwłaszcza kciuk, który z […]

Prawie jak ślub…

Prawie jak ślub…

ech… co to był za Chrzest!
Przyznam szczerze, że ceremonia w kościele była cudowna. Ksiądz poprowadził ją tak, że każda rodzina chrzcząca swoje dziecię mogła poczuć się wyjątkowo. Jestem niezmiernie zadowolona. 
Nasza pociecha z była niezwykle grzeczna (zresztą zawsze jest taka), z czego jestem bardzo dumna. W poprzednim życiu musiałam zrobić wiele dobrego chyba, że trafił nam się taki Super Syn. Zupełnie niekłopotliwy. Przez całą mszę rozglądał się uważnie wokół, a nawet się uśmiechał. Chyba lubi dźwięk organów. Może będzie muzykiem… może kompozytorem… hmm… prawie jak Mr.Tata.
Chyba nawet trochę wzruszająco było. Obie babcie płakały. Mi podobało się bardziej niż na moim własnym ślubie (choć był również cudowny). W końcu to pierwsze święto mojego Syna.
Reasumując: wyszliśmy z poganinem,  wróciliśmy z chrześcijaninem. A ja dziś dochodzę do siebie :))

Rzecz, bez której nie mogę żyć to:

Rzecz, bez której nie mogę żyć to:

Fotelik – Bujaczek! Ratuje nie tylko moje życie ale i kręgosłup. Teraz nie wiem jakbym sobie bez niego poradziła. Synuś ładnie przesypia noc w łóżeczku, ale już o 6.00 rano jest aktywny. On się śmieje a ja ledwo oczy otwieram. Wkładam go wtedy do Fotelika […]

Zrób to sama czyli rewii ciąg dalszy

Zrób to sama czyli rewii ciąg dalszy

Nie wiem czy przypadkiem nie strzeliłam sobie w kolano uporem, że nie kupię garniturku do chrztu. Okazuje się bowiem, że NIE MOŻNA kupić sobie samych spodni. Co więcej NIE MA dostępnych również spodni typu sztruksy w kolorze białym!!! Producenci nieźle dbają o swoje interesy!!! Albo […]

Rewia Mody czyli jak wystroić się na chrzest.

Rewia Mody czyli jak wystroić się na chrzest.

Może nie tyle Się wystroić co dziecię.
Nie jestem i nigdy nie byłam zwolenniczką przesady i przepychu w strojach chrzcielnych, komunijnych a nawet ślubnych, dlatego Syna swojego w ten ważny dla niego dzień postanowiłam ubrać skromnie dość. W tym celu zakupiłam białe body i biały sweterek. Do kompletu brakuje tylko spodni…
No i usłyszałam, że za skromnie Synek będzie ubrany! Że w garnitur(!) go trzeba przyodziać!
Jaki garnitur się pytam? Syna chcę ubrać a nie przebrać! Uważam, że to jest zupełnie nierozsądne wydawać pieniądze i to nie małe, po to tylko, żeby dziecko „wyglądało” przez godzinkę w kościele. Co złego jest w sweterku? Przecież wedle zasady dzieciątko niewinne w biel będzie odziane? Czy to nie wystarczy? (tłumaczyłam chyba niezbyt przekonująco).
Na całe szczęście to JA i Mr.Tata ostatecznie decydujemy w co dziecko będzie ubrane. Ale po co te wszystkie zgrzyty?
Wrrr… zła jestem.

Pogromca Mitów

Pogromca Mitów

Okazuje się, że jestem „Pogromcą Mitów” krążących po mojej rodzinie na temat ciąży, porodu, dziecka… A zaczęło się od: CZAS CIĄŻY Moja rodzina: „na pewno urodzisz dziewczynkę, bo w naszej rodzinie same baby się rodzą” No i chłopaka mam. Tata (gdy po USG dowiedzieliśmy się, […]