Rzecz, bez której nie mogę żyć to:

Fotelik – Bujaczek!
Ratuje nie tylko moje życie ale i kręgosłup. Teraz nie wiem jakbym sobie bez niego poradziła.
Synuś ładnie przesypia noc w łóżeczku, ale już o 6.00 rano jest aktywny. On się śmieje a ja ledwo oczy otwieram. Wkładam go wtedy do Fotelika a on gada sobie z kotkami, które w ostatnim czasie wyjątkowo wzbudzają jego zainteresowanie. Ja jeszcze mogę się zdrzemnąć. Fotelik stawiam zaraz przy moim łóżku tak, bym mogła mieć wyciągniętą rękę i go pobujać w razie potrzeby.
W ciągu dnia nie ma żadnej siły, która zmusiłaby mojego Synka do spania, a nawet leżenia w łóżeczku. Nawet zawieszona karuzela nie jest na tyle interesująca. Sprawę ratuje Fotelik. Gdy Małemu oczka się kleją, kładę go w nim przykrywam kocykiem, pobujam przez chwilę… i sprawa załatwiona.
Fotelik – Bujaczek jest niezbędnym narzędziem również podczas czynności pielęgnacyjnych. Gdy Mały już zaśnie to mam łatwy dostęp do jego malutkich paluszków i spokojnie mogę poobcinać mu paznokietki.
Na Foteliku również czytamy sobie bajeczki. Siadam wtedy na podłodze a książeczkę trzymam na jego kolanach. Cenię sobie bardzo tą niezwykłą bliskość jaka się wtedy nawiązuje. Patrzymy sobie w oczy, trzymam go za rączkę i opowiadam… Z łatwością mogę pocałować go w te jego senne oczęta.
Fotelik – Bujaczek to najbardziej trafiony zakup akcesoriów dziecięcych. Nic bardziej nie cieszy równocześnie mnie i Synka. Po prostu go uwielbiamy.



4 thoughts on “Rzecz, bez której nie mogę żyć to:”

  • My też korzystamy z bujaczka. Niestety Maly nie lubi zabawek, które tam są. I nie jestem zadowolona z jego pozycji w nim. Mimo zapięcia między nogami (które nie jest regulowane i tej głupoty producenta nie potrafię zrozumiec) zjeżdża cały czas na dół. Bujaczek był prezentem, ale szczerze mówiąc gdybym ja go kupowała to wybrałabym inny model…

  • zawsze dostaje od lekarzy opierdziel za bujaczek, bo jest on bezwzględny dla kręgosłupa 🙁 Sadzam go jak jest konieczność – jak się kapię to siedzi w łazience, jak robię obiad to w kuchni, ale jak jestem w pokoju czy sypialni to mata.
    Do łóżeczka kładę tylko do snu – nigdy do zabawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *