Histerię mam we krwi

przynajmniej czasami mam takie wrażenie. Nawet gdy wszystko jest OK potrafię szukać dziury w całym. Ale z tym koniec!
I co z tego, że mój Chłopak jest duży! 7600 – to jeszcze nie tragedia!
I co z tego, że lubi jeść w nocy! Wtedy podobno jest najlepszy pokarm. On po prostu wie co jest dobre i dokonuje mądrych wyborów. A z karmieniami mieszczę się w 6-7 razach na dobę! No i jak nic wpisujemy się w kampanię “Pij mleko będziesz Wielki!”
Po jaką cholerę mam mu podawać herbatki? On ich nie cierpi. Nie lubi i nie potrafi pić z butelki. Uważam, że ta umiejętność jest mu zupełnie zbędna!
Mojemu Synkowi nic nie dolega! Nie ma uczuleń, nie ma kolek, nie ma odparzeń, prawie nie płacze. Jest uważny, często się śmieje, wspaniale się rozwija, jest silnym, ślicznym i mądrym chłopcem. Jest idealny.
Skoro histerię mam we krwi to dziś dokonałam transfuzji…



3 thoughts on “Histerię mam we krwi”

  • wygląda na to że rozmawiałaś z kimś takim jak moja ciotka. Na wiadomość, że mój synus w wieku 2 miesięcy waży 6,5kg ze zgroza zapytała czemu mu wody nie daję. Zeby go oszukać i żeby nie jadł tyle – ona na to. NIech sie sama oszukuje woda bo wazy ze 120kg. Twój je 6-7 razy na dobe… Jest 9:29 mój jadł już 7 razy (wliczam w to karmienia od 2 nocy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *