Męskie sprawy

Często zastanawiam się kim będzie mój Syn? jaki będzie? Z wyglądu to wypisz – wymaluj Mr.Tata… a z charakteru? Hmm… chciałabym, żeby był taki jak on… Dlatego cieszę się bardzo, że tata tak często i chętnie mi pomaga. Wręcz wyręcza mnie w niektórych sprawach, a co więcej, zaczynają się tworzyć takie małe męskie rytuały.
Pierwszym była kąpiel. Zaraz po powrocie z naszym Synkiem ze szpitala do domu oczywistym było, że ja kąpię dziecko, ale już po kilku dniach usłyszałam “Dziś ja spróbuję” i od tego czasu jest to magiczny czas dla moich chłopaków. Jak tylko przygotuję Małego… gdy już leży golusieńki na przewijaku podchodzi tata i bierze go na ręce “Ty już wiesz co Cię czeka” i Synek reaguje uśmiechem, bo wie… kilka cudownych minut w ramionach tatusia. Przyznaję, że ja kąpię tylko pod nieobecność Mr.Taty.
Drugim były zakupy. Z uwagi, że Mr.Tata jest bardziej mobilny niż ja i łatwiej mu robić codzienne zakupy to i dla Malucha je robi. Na początku z listą i telefonem przy uchu kupował oliwkę, płyn do kąpieli, witaminki, pieluchy… a teraz? Teraz to ja nie biorę w tym udziału… To Mr.Tata dba o to by Synkowi niczego nie brakowało i to on wie lepiej czy płyn do kąpieli się kończy, czy jeszcze starczy na tydzień…
Trzeci powstał niedawno i to poniekąd za moją sprawką. Skoro umówiliśmy się, że sobota będzie należała do mnie to jednocześnie stała się dniem Ojca i Syna. Wspólny spacer, wspólne zabawy, wspólne czytanie… Synek ma możliwość poznania innych przyjaciół niż Kubuś Puchatek. Tatuś dba by znał wszystkie nowinki, ze świata motoryzacji i zamiast bajki czyta mu “Auto Świat” i “Motor”. No i ostatnio słyszałam, że Krajewski poszedł w ruch… I tańce wygibańce wyczyniają przed lustrem… i śpiewają “męskie” pieśni… i sztamę razem trzymają:
(gdy Synek wytargał mnie za włosy, bo odkrył właśnie, że tak się da) Mr.Tata rzecze:
– no Synu! widzę, że podział obowiązków w rodzinie nastąpił! Ja jestem Władza  Ustawodawcza a Ty Wykonawcza!
Dziś powiedziałam Mr.Tacie, ze cieszę się, że mają z Synkiem swoje rytuały, na co Mr.Tata zareagował: “No co Ty. Przecież każdy tata tak robi!”
Każdy? No chyba nie bardzo…



2 thoughts on “Męskie sprawy”

  • Kurcze, ale u Was fajnie, że z mężem możesz się tak dzielić obowiązkami 🙂 że tata ma tyle czasu dla synka 🙂 U nas na chwilę obecną takie rzeczy są niewykonalne ;P

  • oj nie jest to takie oczywiste, że tata zajmuje się dzieciątkiem. Kobiety i mężczyźni z rodziny często ze zdziwieniem pytają: “to on umie zmienić pieluchę?” A umie i co więcej robi to radością i kąpie z radością

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *