Czas Wielkiego Powrotu…

…mojego Synka do własnego łóżeczka właśnie nadszedł!
Skoro śpiąc ze mną i tak wybudza się średnio co 1,5-2h, to jaki jest tego sens? Oczywiście jest mi łatwiej, bo nie muszę wstawać i wyciągać go z łóżeczka. Ale przecież nie o to mi chodziło! Przyczynę tego wstawania upatruję oczywiście w “wychodzących” zębach… bo nie mam innego pomysłu!
Tak więc postanowione. Synuś kochany wraca do siebie! Przysunęłam nawet łóżeczko bliżej łóżka by mieć go na wyciągnięcie ręki. Po rytuale kąpieli i cycusiu na dobranoc odłożyłam go “do siebie”… między 20.00 a 23.00 przebudził się kilkakrotnie, ale Mr.Tata dzielnie usypiał dziecię swoje… Potem nadeszła pora kolejnej porcji mleczka… i znów do łóżeczka… Niestety o 01.00 dałam za wygraną i Synuś wylądował w moim posłaniu… ech…
Na szczęście to pierwsze podejście… dziś kolejna próba!
Obniżyliśmy też poziom łóżeczka, bo Synuś klęczeć zaczynał i bałam się, ze fiknie koziołka… 
Nadszedł dla nas czas wielkich zmian…



7 thoughts on “Czas Wielkiego Powrotu…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *