O tym jak Mama papkę zrobiła…

Zrobiła nawet dwie!
Ostatnio dostałam wykaz produktów, które dziecię skosztować powinno… i lekko się zestresowałam przyznam się szczerze, bo lista długa, a połowa jest nam zupełnie nie znana…
Wczytałam się bardzo dokładnie w skład zupek słoiczkowych i doszłam, do smutnego wniosku, że niewiele się od siebie różnią. Oczywiście wcześniej też czytałam, ale chyba z mniejszą uwagą. Wszędzie marchewka + pietruszka + seler + mięsko jakieś + ewentualnie ryż lub ziemniak. Czasem się brokuła kupiło, czasem szpinak… sporadycznie…
A gdzie burak na przykład?

No to dorwałam jakieś “zdrowe” warzywa i sama postanowiłam coś Małemu zmiksować. Uznałam, że to dobry moment, by zacząć przygotowywać Synka do domowego jedzenia.

Pierwszą papką jaką samodzielnie przygotowałam był burak właśnie w towarzystwie ziemniaka:

Według mnie pyszna sprawa…

Idąc za ciosem przygotowałam drugą papkę. Tym razem wzorowałam się na jego ulubionej zupce z indykiem, czyli zmiksowałam:

marchew,
pietruszkę,
ziemniaka,
indyka,
trochę ryżu…

i papka gotowa:

Według mnie jeszcze lepsza niż ta pierwsza….
Jakież było moje rozczarowanie, gdy podałam papkę Synkowi, a on… odruch wymiotny miał… ni jak nie dał jej sobie wcisnąć 🙁
Z burakiem poszło lepiej, choć niesatysfakcjonująco…
Cóż to był za demotywujący dzień. Teraz sama nie wiem czy robić mu te papki czy nie…



13 thoughts on “O tym jak Mama papkę zrobiła…”

  • Moja droga, napiszę jak ja robię:
    przygotowała gar-dosłownie mixu marchew pietruszka seler i pomroziłam w torebkach foliowych. Osobno pomroziłam mięsko kogucika, łososia, indyczki, a jeszcze osobno dodatki typu burak, brukselka, brokuł… I rano wyciągam bazę plus jakies mięsko, plus do tego czasem dogotowuję trochę ryżu, kaszy manny, kaszy kukurydzianej, dodaję trochę oliwy z oliwek. I daję i obserwuję jak ewidentcie jakis mix mu nie podchodzi – zmieniam zestawienie, w końcu coś mu podejdzie. Nie dawaj słoiczków jak się przyzwyczai do ich smaku – Twoich nie ruszy! Mój mały skończył 6 msc w niedzielę, nie pamiętam ile ma Twój, ale wszystko przed nami! Ps, dogotowuję tez ziemniaka, tego warzywa się nie mrozi:*

  • Ta buraczkowa papka na prawdę wygląda apetycznie. Sama bym z chęcią ją zjadła ;-))
    Wydaje mi się, że to kwestia indywidualna 🙂 Mój starszy synek z chęcią jadł moje papki, a młodszy miał więcej przekonania do słoiczków. Dodam że obydwoje próbowali tego i tego 😮

  • EEE ja tam chętnie zjem za niego. Nie zniechęcaj się ! Uważam że słoiczki to fajna sprawa, ale od czasu do czasu. Polecam dodać oliwę z oliwę, ale z jakiejś dobrej firmy ewentualnie masło klarowne ( tylko nie wiem jak u Was z uczuleniem ). To nie kwestia słoików, tylko przygotowania malca do nowych smaków… spróbuj za kilka dni. Powodzenia 😉

  • Własnie dzisiaj chciałam napisać o jedzonku dla malucha 🙂 Jutro chyba zrobię taką papkę z burakiem. Ada lubi najbardziej marchew+ziemniak+pietruszka+ królik/kurczak+kaszka manna+troszkę masełka 🙂

  • Miałam napisać posta ale KOZA mnie uprzedziła robię dokładnie to samo 🙂

    nie zrażaj się dla dziecka to nowy smak 🙂 dajcie sobie trochę czasu 🙂

  • Ja też miałam to samo. Zrobiłam pyszną papkę z dynią, ziemniakiem, marchewką, kurczakiem, a Mały po 5 łyżeczkach mial odruch wymiotny i potem nawet słoiczkiem pogardził…

  • cóż – nowe smaki nie od razu pasują, pamiętaj o zasadzie “dziesięciu prób” dopiero jeśli tyle razy próbujesz dać nową rzecz i dziecko odmawia – możesz uznać że nie smakuje mu nieznany składnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *