Czytać nie będę!

Czytać nie będę!
Ogłaszam bunt na pokładzie. Dotąd czytanie bajeczek przebiegało sprawnie i przyjemnie, czasem zdarzały się tylko momenty mniejszego zainteresowania Synka literaturą. Teraz przechodzimy na kolejny etap:
Książki są do targania, ślinienia i rzucania, a już na pewno nie do czytania!
I cóż mogę zrobić w takiej sytuacji. Każde wspólne czytanie kończy się stratami w pozycjach książeczkowych, a przyznam się, że tych mi szkoda trochę. A gdy twardo nie daję Synkowi choćby dotknąć karteczek kładzie się na podłodze i wyje, co udaje mi się ignorować. Tylko, że dalsze czytanie nie ma sensu… I wspomnieć muszę, że niezależnie od pory dnia czy wieczoru wciąż to samo!
Dziś spróbowałam innego sposobu. Zaczęłam czytać czasopismo, a dokładnie Twój Styl. Na początku Syneczek słuchał i patrzył, patrzył i słuchał… dobrych pięć (!) minut. Potem zaczął skubać. Eeee tam oberwane rogi, to nic nie szkodzi… I nagle jak nie wyrwał tej gazety, jak nie zaczął uciekać. Nie goniłam go nawet. Patrzyłam bezsilnie jak moje nie przeczytane jeszcze, ulubione czasopismo zamienia się w stos maluteńkich papierowych skrawków.
Koniec. Czytać nie będę.
Przynajmniej przez jakiś czas.



26 thoughts on “Czytać nie będę!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *