Nieprzypadkowa MAMA

Wczoraj ok 19.00 położyłam Synka spać. Zasnął od ręki po dniu pełnym wrażeń, jednak przebudził się po prawie trzech godzinach i płakał żałośnie…
…już w drzwiach słyszałam jak pomiędzy szlochaniem wypowiada cichutko ma-ma-ma. Podchodzę do łóżeczka uśmiecham się do niego, a ten spogląda na mnie tymi swoimi zapłakanymi oczętami i mówi MAMA!!! Tak wyraźnie, nieprzypadkowo…
… kładę się z nim na łóżku i usypiam, Synek przytula się, wkłada swoje małe paluszki do mojego nosa i znów mówi MAMA. 
Pierwsze konkretne słowo. Nie jakiś tam zbitek sylab.
MAMA. Takie proste a jednak niewyobrażalne…



32 thoughts on “Nieprzypadkowa MAMA”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *