Taaaki głośny!

Nie znam swoich sąsiadów. Przynajmniej nie wszystkich. Ba niektórych nawet nigdy w życiu nie widziałam, choć do mojego obecnego mieszkania wprowadziłam się siedem lat temu!
Wracam właśnie ze spaceru, czekam na windę, gdy podchodzi do mnie pewien młody mężczyzna. Sąsiad. Oczywiście pierwszy raz na oczy widzę. Przygląda się mojemu Synkowi i zagaja rozmowę:
     – O chłopiec. Ile już ma?
     – Tak. W przyszłym tygodniu skończy dziesięć miesięcy. 
     – Mój skończył czternaście…
     – A to pan jest ojcem tego szkraba, którego czasem słyszałam przy otwartych oknach… (podtrzymuję rozmowę, a od jednej z sąsiadek wiem, że w klatce jest tylko dwoje tak małych dzieci)
    – chyba nie. Za to na szóstym piętrze albo jeszcze niżej jest taaaki głośny…
    – …a to mój! (i wciskam w windzie numerek 5!)

Nie ma to jak wyrobić sobie dobrą opinię wśród sąsiadów. Fakt. W nocy jak budzi się to wrzask. Huknie się w głowę – wrzask. Zabiorę mu rzecz, którą akurat bawić się nie powinien – wrzask. Nie chcę wziąć go na ręce, bo obieram cebulę właśnie – wrzask. Hmmm… może i jest głośny, ale żeby od razu „taaaki głośny”?

Wracając do sprawy sanepidu. Odpowiedź na moje pytanie: why? Brzmi:
„To jest rutynowe postępowanie, w „takich” sprawach. Ankieta służy celom statystycznym”
Mogliby przynajmniej o tym poinformować, a nie od razu wysyłać „pisemka”…



16 thoughts on “Taaaki głośny!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *