O tym jak Mr.Tata został bohaterem we własnym domu

Dzielny Mr.Tata zaopatrzył właśnie swojego jedynego Syna w pierwsze slipusie:

Jak widać Mr.Tata jest na bieżąco, bo choć cały czas motyw nocnika przewija się w naszych rozmowach, to jeszcze ani razu nie udało mi się użyć go w celu do tego przeznaczonym… jakież było moje zaskoczenie gdy rozpakowałam zawiniątko. Nie mogłam się oprzeć by Synkowi nie pokazać.
Ależ mu się spodobały nowe rzeczy. Szkoda tylko, że nie za bardzo wiedział co z nimi zrobić. Po kilku chwilach zastanowienia nałożył sobie na głowę. Potem mi przymierzył.
I tym sposobem, dzięki Mr.Tacie ofc, zostaliśmy posiadaczami pięknych, nowiutkich… kapeluszy.



10 thoughts on “O tym jak Mr.Tata został bohaterem we własnym domu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *