Miesiąc: Sierpień 2012

Koniec  wakacji…

Koniec wakacji…

Już od najmłodszych lat koniec wakacji oznaczał dla mnie koniec lata. Nawet gdy jeszcze wrzesień rozpieszczał nas wysokimi temperaturami, to dla mnie i tak była jesień. Mam taki rytuał na pożegnanie lata. Porządki w szafie! Ostatni weekend wakacji to dla mnie zmiana garderoby. Letnie rzeczy […]

Coraz dalej od mamy

Coraz dalej od mamy

Mój Mały Synek staje się coraz bardziej samodzielny. Kiedy on tak podrósł? Kiedy? Jeszcze niedawno spał wtulony w maminą pierś a teraz? Teraz to… No właśnie… Kilka miesięcy temu otwarłam łóżeczko Małego i przystawiłam je do naszego łóżka (pisałam o tym w jednym z postów). […]

try walking in my shoes

try walking in my shoes

Kiedy dziecko uważa, że jest tak samo duże jak rodzic?

?

Wtedy kiedy próbuje chodzić w jego butach.

Mój Malec codziennie, nieprzerwanie ćwiczy chodzenie w butach Mr.Taty.

(całe szczęście, że do moich się nie przymierza 😉 ).

Na Zdrowie: Z Jogą mi do twarzy

Na Zdrowie: Z Jogą mi do twarzy

Joga to tak obszerny temat, że będę wprowadzać Was w niego stopniowo. Już zakładając tego bloga nosiłam się z zamiarem podejmowania na nim tematyki zdrowia i aktywności fizycznej, a zwłaszcza jogi. I tak mój trzeci post dotyczył Jogi Twarzy. Niewiele z Was mnie wtedy czytało, […]

Jak dobrze mieć sąsiada…

Jak dobrze mieć sąsiada…

a raczej sąsiadkę… Nie znam wszystkich sąsiadów w bloku, a ci których znam, to naprawdę mili ludzie. Za wyjątkiem sąsiadki z dołu… Oj nie lubimy się chyba. Tzn. ja do niej nic nie mam, ale ona najwyraźniej zadowolona nie jest, że nad nią mieszkamy.  Jak […]

Era Nocnika

Era Nocnika

I nadszedł ten dzień, który myślałam, że nie nadejdzie nigdy… Mój Syn siedzi na nocniku!
Wprawdzie nocnik mamy już od dawna, ale dopiero teraz jest odpowiedni czas na to by zacząć go używać do właściwych celów. Jest lato więc Mały może hasać na golasa do woli, co znacznie sprawę ułatwia. A co najważniejsze rozumie do czego ten mebelek służy. Nie zawsze trafi, nie zawsze zdąży, ale nocnik nie jest już wrogiem nr jeden w naszym domu.
Codziennie, gdy po południu przychodzimy z placu zabaw, Synek zostaje opłukany z piachu i puszczony na golasa. Nocnik stawiam na środku pokoju i mówię:
– Kochanie Ty wiesz, gdzie siku masz zrobić?
Mały podchodzi do nocnika i siada. 
I tak kilka razy przypominam, by się utrwaliło. 
I Mały co chwilę siada i wstaje. Bo jeszcze nie wie kiedy sikać będzie. 
A czasem jak nie zdąży i na panele się zleje, to nocnik podstawia i rączką próbuje te siuśki do środka włożyć. Bo przecież siku musi być w nocniku.
Wczoraj w trakcie sikania zorientował się, że nocnika nie ma i w te pędy leci, by go choć na chwilę, na stojąco go przystawić…
Nowa zabawa w sikanie jest u nas na TOPie, a raczej Topku 😉

Wisła na bis :)

Wisła na bis :)

I znowu zawitaliśmy w Wiśle 🙂 Niedzielny poranek przywitał nas taką duchotą, że oboje z mężem w oczach mieliśmy pytanie “I co robimy”. Zażartowałam: – chyba czas na Wisłę a on na to: – to się pakuj. Jedziemy. Co będziemy się smażyć na blokowisku. I […]

Na Zdrowie: lekka dieta, lekkie spaghetti

Na Zdrowie: lekka dieta, lekkie spaghetti

Nie lubię ciężkiej kuchni. Potrawy ociekające tłuszczem to zupełnie nie moja bajka. A za to uwielbiam gotować i uwielbiam jeść. Celebruję każdy posiłek. Nie ważnie czy jest to śniadanie, obiad czy kolacja… Ważne, by było zdrowo, lekko, smacznie i kolorowo. Latem szczególnie, gdy dostępne są […]

Babcia kontra “toksyczna matka”

Babcia kontra “toksyczna matka”

U babci można więcej… babcia przymyka oko i pozwala szaleć. 
Babcia daje na obiad racuchy z cukrem pudrem, a mamie mówi, że szpinak był. 
Babcia nie karze kłaść się spać po dobranocce, tylko do późnej nocy bajki opowiada.
Babcia pozwala ze wszystkich mebli w pokoju zrobić bastion.
Babcia pozwala bawić się w piwnicy i nie straszne jej są mocno zabrudzone ubrania.
Babcia wychodzi z pokoju, gdy wnuczka w histerię wpada, bo do domu iść nie chce, i mówi do matki “nie może przecież kochać mnie bardziej niż ciebie”.
Babcia jest najukochańszą osobą na świecie.
Moja babcia…
A jaką babcię ma mój Synek?
Wczoraj odwiedziliśmy rodziców. Było miło, do czasu kiedy na stół nie wniosła łakoci. Grzecznie jej powiedziałam, że Mały słodyczy nie jada. A ona? Na siłę próbowała mu wcisnąć delicję do ręki. Musiałam wyjść z dzieckiem z pokoju, by się uspokoiła. Ona. Nie dziecko, które zainteresowania ciasteczkiem nie wykazywało…
I okazało się, że toksyczną matką jestem bo:
nie pozwoliłam, by Synek był bity, popychany i gryziony przez 3,5 letnią kuzynkę, bo przecież “dzieci tak się bawią”.
założyłam mu bluzę, gdy wyszedł na balkon, bo wiało tak, że doniczki przewracało.
nie pozwoliłam bawić się szklanymi świecznikami, a babcia i tak dała mu do ręki, co skończyło się roztrzaskaniem ich w drobny mak.
kazałam sprzątnąć przybornik krawiecki z nożyczkami i igłami. “Po co? Niech sobie pogrzebie”. Sama musiałam go sprzątnąć.
 
Ale jestem toksyczna… moje dziecko musi być bardzo nieszczęśliwe.
a na koniec usłyszałam: “będziesz okropną teściową, bo tak na niego chuchasz i dmuchasz”.
Ja nie wiem… czy każdej babci rozum odbiera, gdy wnuczka swojego widzi? U babci można więcej, ale minimum zdrowego rozsądku wykazać trzeba. 
Mr.Tata jest wściekły. Wczoraj chciał zerwać z nimi kontakty. Dziś już złagodniał, choć zapowiedział, że Synka od kuzynki separować będzie.
I ma rację. Dziewczynka jest nieznośna i agresywna… niestety. Podejrzewam, że ma ADHD, a mój Malec sam obronić się nie potrafi jeszcze. 
Babcia… ech

Całuśny chłopak

Całuśny chłopak

Mój Syn przechodzi ostatnio etap buziakowania. Całusy rozdaje na prawo i lewo. W dzień i w nocy. Duże obśliniane, jak i małe cmoknięcia… Wieczorem chyba ze sto razy przed zaśnięciem: buzi mamie, buzi tacie, buzi mamie, buzi tacie… aż oczka zaczynają się same kleić. I […]