W czasie deszczu dzieci się nudzą…

…a mój Synek w szczególności.
Przez ostatnie kilka dni pogoda w kratę. Nie przeraża nas ani obniżona temperatura, ani zachmurzone niebo, ani kałuża na kałuży na placu zabaw. Wciągamy kalosze i bawimy się na całego. Ale deszcz? Nie… to nie dla nas. Byliśmy zmuszeni posiedzieć trochę w domu.
Co tu robić? Co tu robić z dzieckiem, którego celem życiowym jest bieganie, skakanie, wspinanie się, rzucanie patykami, przekopywanie piasku, przerzucanie dzikich jabłek do kałuży znajdującej się za płotem…
Próbowałam zająć go aktywnie: kopaliśmy piłkę, turlaliśmy ją po całym mieszkaniu, bawiliśmy się w “mama goni”… i wiele innych zabaw ruchowych starałam się wymyślać. Po dwóch godzinach zrobiło się nudno, niestety, a do wieczora jeszcze szmat czasu.
Klocki be.
Książeczki be.
Autka be.
Rysowanie na chwilę zajęło mojego Malca, ale tylko dlatego, że przymknęłam oko, gdy wyjechał ołówkiem na panele i tam tworzył osobliwe arcydzieło.
A przed nami sezon deszczowy… 
Macie jakieś pomysły czym zająć ruchliwego szkraba?

Smutno mi się robi, gdy widzę jak przykleja nos do szyby i jęczy z nudy…



15 thoughts on “W czasie deszczu dzieci się nudzą…”

  • wykorzystaj deszcz – kaloszki i na dwór. Niech się zmoczy, wytapla, wybrudzi. A potem szybko do wanny i ciepłe kakao. Po takich zabawach dzieciaki nawet kataru nie mają, a ile jest radości 🙂
    A w domu, zostaw zabawki, pozwól Małemu pomagać Ci w domowych obowiązkach. Gotujcie razem, a potem sprzątajcie razem. Nastawiajcie razem pralkę, pozwól mu “odkurzać”. To co dla nas jest zwykłym obowiązkiem, dla dzieci jest super ciekawe i pełne tajemnic (np. szafka z garnkami, kolorowe gąbki, klamerki do prania).

  • My jakiś czas temu kupilismy Małemu namiot+tunel. Na namiot nie mamy miejsca, bo nie chcę zagracac mieszkania i stoi u moich rodziców, ale tunel zabraliśmy i mój Synek uwielbia się nim bawic. Nie wyciągam mu go codziennie, ale wtedy gdy naprawdę jest nudno. To chyba jedyna zabawka, która potrafi go zając na tak długo. Jedyny minus jest taki, że najczęściej ja też muszę się przez ten tunel przeciskac…

  • U nas jak już nic nie pomaga to ubieramy płaszcz przeciwdeszczowy, kalosze i bierzemy parasol w dłoń i maszerujemy na spacer – nawet jeżeli po 15 minutach musimy wracać bo w kaloszach pełno wody 🙂

  • My z tych co po deszczu nawet łażą, z obawy przed ową nudą…aż boję się myśleć o tym co to będzie jak Jul w wózku nie będzie chcieć siedzieć:O
    Ps. bardzo podoba mi się Twoje przymknięcie oka na panelowe dzieło:D

  • no cóż, my mamy kilka pomysłów; po pierwsze deszcze nam nie straszne i wychodzimy jak nie leje, kalosze i kurtka przeciwdeszczowa pomagają, po drugie domu tańczymy – to świetnie spala energię 🙂

  • co w deszczu mój synek marudzi Idziemy idziemy… a ja tumacze że pada deszczyk i nie można patrzymy przez okno jak deszczyk pada za chwile sie bawimy samochodami a to troszke rysowania, jakoś sie zajmuje czasami sam najmniej stram się bajek wtedy puszczać

  • A my dzisiaj zaliczylismy spacer w deszczu 😉 krótki bo krótki ale przynajmniej 30 min zajęcia 😉

    dodatkowo polecam śpiewanie pokazywanych piosenek 🙂 zabawę pacynkami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *