Już za nami…

Już za nami…

Tyle czekałam… tyle przygotowałam… a dziś po świętach nie ma ani śladu. Rano sprzątnęłam świąteczną zastawę, resztki jedzenia pomroziłam, ściągnęłam obrusy i serwety do prani, umyłam podłogi…

Nie ma.

Została tylko choinka.

Muszę szczerze powiedzieć, że były to niezwykle udane święta. Rodzinne, domowe, tak jak chciałam, choć drugi dzień przeleżeliśmy wszyscy w łóżku z ogromnym katarem, to i tak było klimatycznie.

Tak mniej więcej wyglądał mój stół wigilijny (zdjęcie zrobiłam podczas strojenia, więc jest “częściowy”)

A to już zabawa po wieczerzy prezentem, który Synek dostał od dziadków…

A teraz trzeba przygotować się do Sylwestra 🙂



12 thoughts on “Już za nami…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *