Chodzę w “Bartkach”

Chodzę w “Bartkach”

Znam firmę Bartek bardzo dobrze od wielu już lat. Poznałam ją na długo zanim urodziłam mojego Syna. Znajome-Matki skutecznie uświadamiały mnie jak ważne są dobre jakościowo buty dla zdrowia i właściwego rozwoju stopy dziecka. Chcąc, nie chcąc znałam nowe modele i aktualne promocje.

Gdy mój Syn zaczął chodzić też zapragnęłam dla niego bartkowych butów. Pierwsze dostał sandały, które służyły nam przez cały letni okres. Teraz z nich wyrósł, a sandałki wyglądają jak nigdy-nie-używane.

Gdy firma Bartek zaproponowała mi współpracę przy testowaniu nowego modelu, nawet się nie zawahałam. Wiedziałam, że cokolwiek wybiorę to będzie wybór właściwy. I wcale się nie pomyliłam. Takie oto buty trafiły w nasze ręce… a raczej na stopy Synka:

Model wiosenny jak widać, więc z prawdziwymi testami musimy do wiosny poczekać. Ale i z tego “realnego użytkowania” recenzja będzie.

Zależało mi, by buty były zapinane na rzepy i wysokie do kostki. Dlatego szukałam właśnie w takich modelach. Gdy zobaczyłam te buty nie miałam żadnych wątpliwości, że to jest dokładnie to czego szukam. Wykonane są z naturalnej, bardzo mięciutkiej skóry, w kolorze granatowym, z czerwonymi i szarymi aplikacjami. Podeszwa wykonana z termokauczuku, sprawia, że buty są bardzo giętkie i z łatwością poddają się kroczkom  (a raczej krokom i biegom, a nawet podskokom) stawianym przez dziecko. Bez najmniejszego problemu podeszwa zgina się w palcach, co nie krępuje ruchów dziecka, a wręcz przeciwnie, zwiększa wygodę użytkowania.

Gdy Mały je przymierzył, już nie chciał zdjąć. Miałam nawet obawy, czy wzięłam właściwy rozmiar (wzięłam rozmiar większy by na wiosnę pasowały), bo buty tak idealnie pasowały na jego stopę.

W środku buty mają wkładkę antygrzybiczną i antybakteryjną. Przyznam się szczerze, że pierwszy raz zwróciłam na to uwagę. Zawsze myślałam, że buty powinny mieć wkładkę z naturalnej skóry, by stopa dziecka była zdrowa. Wiedziałam, że Bartek o to dba, ale otwierając pudełko, mój wzrok trafił prosto na hasło z ulotki:

“W moich butach, tylko moje stopy. STOP dla niechcianych gości – roztoczy, grzybów, bakterii i groźnych alergenów”.

I dopiero wtedy dotarło do mnie, że wkładka w butach to nie tylko naturalna skóra, to coś więcej… to zdrowie i komfort dla Małego. Jestem bardzo ciekawa jak ta wkładka “będzie się zachowywać” podczas noszenia. Muszę się temu przyjrzeć z czystej ciekawości.

A jak chcecie być na bieżąco w temacie dziecięcych bucików to serdecznie zapraszam na fanpage firmy Bartek.

Jeżeli natomiast macie ochotę zakupić buciki Bartka, to mam dobrą informację: aktualnie na  buciki zimowe trwają wyprzedaże nawet do -50%, a dodatkowo tylko teraz zakupione buciki – w razie jeśli nie będą noszone, można wymienić aż do września 2013! Może się skusicie?

EDIT:
Dla wszystkich zainteresowanych promocjami butów Bartka, a w szczególności możliwością wymiany zakupionych teraz egzemplarzy zamieszczam dodatkowe informacje:

Klient ma prawo do wymiany zakupionego towaru bez podania przyczyn, w terminie do 30 września 2013 od daty zakupu. Dotyczy zakupów obuwia z kolekcji ZIMA zarówno w sieci sklepów firmowych BARTEK jak i zakupów w sklepie internetowym BARTEK www.sklep.bartek.com.pl.
Wymianie podlegają dokładnie takie same wzory. W przypadku braku rozmiaru tego samego wzoru, będzie możliwa wymiana na inny towar tego samego rodzaju, w tej samej cenie detalicznej. 

Informacja pochodzi z:
www.bartek.com.pl


 



16 thoughts on “Chodzę w “Bartkach””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *