Pierwsza toaleta

Pierwsza toaleta

Przyznam się szczerze, że nocnikowanie nie wychodzi nam najlepiej. Latem mieliśmy wiele sukcesów na tym polu, choć Mały sikał jak chciał: raz do nocnika, raz obok. Niestety sezon rajstopkowy skutecznie nas oboje zniechęcił do tematu.

W tym roku obiecałam sobie, że będę bardziej czujna na naukę samodzielnego sikania. Synek jest przecież coraz większy i rozumniejszy.
Proponuję nocnik gdy wydaje mi się, ze chce sikać.
Opowiadam jak to fajnie jest nie nosić pieluchy.
Stosuję wiele trików, ale nie robię nic na siłę. Nie wymuszam na nim siadania na nocniku.

Mały jest głuchy na moje zachęty. A przynajmniej tak mi się wydawało.

Wczoraj rano, gdy zabrałam go do łazienki na poranną toaletę, ściągnęłam mokrą pieluchę i zapytałam czy chce się do nocnika wysikać. On tylko kopnął w nocnik, co wcale mnie nie zdziwiło. Ale po krótkiej chwili wskazał na toaletę!

Nie zastanawiając się ani sekundy, podsadziłam Małego na muszlę i przytrzymałam, po czym on zrobił swoje pierwsze siku do toalety! Ale jestem dumna.

Niestety nie mamy jeszcze nakładki na deskę, ale muszę ją szybko nabyć. Coś mi się wydaje, że Synek prędzej zacznie do muszli sikać niż do nocnika.

Na razie zakupiłam stopień by mógł sięgnąć:

Teraz tylko czekam, aż Mr.Tata pokaże Synowi swemu jak się załatwiać po męsku :)))



15 thoughts on “Pierwsza toaleta”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *