Zimo, trwaj?!

Zimo, trwaj?!

Ja tam lubię zimę. Lubię jak mi czasem przymrozi policzki…, jak skostnieją mi palce u rąk i nóg…, lubię jak sypnie mi śniegiem prosto w wytuszowane oko…, lubię też ujechać na lodzie i strzaskać sobie cztery litery. Lubię, wtedy czuję, że żyję.

Tylko, że czasem mam przesyt, nawet wtedy gdy lubię. Tak… jestem nasycona tym śniegiem do głębi. Zaliczyłam wszystkie ulubione akrobacje, zabawy, doświadczenia. Czas szykować się do wiosny.

Mój Mały jest innego zdania. Codziennie rano, gdy podnoszę rolety, sprawdza czy śnieg nadal jest. Krzyczy wtedy “OOOO” i palcem stuka w szybę “TAMMM”. Gdy w końcu wychodzimy, pierwsze co, to musi dostać kulę śnieżną do ręki. Wtedy ewentualnie uda mi się zrobić zakupy zanim dojdziemy na plac zabaw.

A na placu… hulaj dusza, piekła nie ma.

Mały lubi zimę tak jak mamusia…



14 thoughts on “Zimo, trwaj?!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *