Miesiąc: Luty 2013

Rzecz o makijażu…

Rzecz o makijażu…

Po tym jak pewnego razu moje kosmetyki za sprawą zręczności Synka mego i totalnego gapiostwa mamy jego, znalazły się w toalecie, nauczyłam się robić makijaż trzema kosmetykami. Ba! Nawet jestem z niego zadowolona. To była dość bolesna dla mnie lekcja (i kosztowna), ale wyniosłam z […]

Turlanie

Turlanie

Jeśli myślałam, że bieganie to ulubiony sposób na poruszanie się przez mojego Synka, to byłam w błędzie… Jeśli myślałam, że skakanie to jest to co lubi najbardziej, to też się myliłam… Nadszedł czas na turlanie i fikołki w najróżniejszej formie.Mały z upodobaniem turla się po […]

Do góry nogami

Do góry nogami

Dziecko przewraca świat do góry nogami już w momencie narodzin. Ale żeby przewracał go co kilka tygodni (miesięcy) to mnie wciąż od nowa zaskakuje.

Najpierw te pierwsze miesiące, kiedy się poznajemy, uczymy się nawzajem. Dzieciątko jest takie bezbronne i całkowicie od nas uzależnione… Dostosowujemy do niego każdą minutę, każdą chwilę naszej uwagi…

Dzieciątko dorasta. Rośnie w takim tempie, że ledwo zdążam pakować za małe ubranka. Staje się coraz bardziej samodzielne… jednak wciąż musimy dostosować do niego swój “plan dnia”.

Miałam jak do tej pory dwie poważne rewolucje, jeśli chodzi o zgranie ze sobą: czasu zabawy, czasu zakupów i spacerów, prac domowych, moich przyjemności i “zajęć kreatywnych” oraz blogowania.

Pierwsza: przestawienie się Małego ze spania co trzy godziny, na dwie krótkie drzemki w ciągu dnia.

Druga: przestawienie się Małego na jedną dłuższą drzemkę w ciągu dnia.

Obawiam się, że teraz jesteśmy w trakcie Trzeciej Wielkiej Rewolucji: Mały nie chce spać w ciągu dnia.

Jeszcze nie wiem, czy to jest chwilowy bunt, czy rzeczywiście już spać za dnia nie będzie. Jak na razie robię tyły… Mój “dobrze poukładany dzień” chwieje się w posadach. Zastanawiam się, jak te wszystkie dzienne zajęcia, na które mogłam sobie pozwolić podczas snu Małego (w tym blogowanie) upchnąć w wieczorny grafik?

Więc wybaczcie mi jeżeli stracę wątki na Waszych blogach… ale mam nadzieję, że szybko wszystko nadrobię…

Wideo Sponsorowane: Samsung Monkey Thieves

Wideo Sponsorowane: Samsung Monkey Thieves

Sprawy organizacyjne są ważne dla każdej mamy. Logistyka to po pierwsze. Trzeba tak zorganizować sobie czas, by zdążyć wykonać wszystkie dzienne zadania. Mamy zazwyczaj są świetnymi plannerami o nadludzkich siłach. A po drugie… organizacja przestrzeni. Im większy chaos, tym ciężej się prosperuje. Dlatego producenci co […]

Etui

Etui

Mój telefon potrzebował pomocy.Niestety zręczne rączki mojego Synka doprowadziły go do takiego stanu, że sam się zaczął rozkładać… Tylna klapka odpada.Bateria wypada.Ekran dotykowy działa bez dotyku… Potrzebowałam natychmiastowego wsparcia, by zebrać telefon “do kupy”. Uszyłam etui… w 30min.  Dopóki nie mam nowego modelu, to powinno […]

Wyniki Konkursu Wiosennego :)))

Wyniki Konkursu Wiosennego :)))

Klamka zapadła. Decyzja podjęta.
Nie powiem, żeby było łatwo. Pozostawiliście tak wiele wspaniałych odpowiedzi, w których aż roiło się od optymizmu. Każdy wpis mógłby być osobnym natchnieniem.

Myślałam też, że gdy będę publikowała wyniki, za oknem choć troszkę trawka się zazieleni i słonko wyjrzy zza chmur. A tu klops. A tu śnieg!

Ale do meritum.

W Konkursie Wiosennym nagrody ufundowane przez firmę KappAhl otrzymują:

Zestaw dla dziewczynki autorka odpowiedzi:

 Mam urodziny w Pryma Aprilis 🙂 dlatego wiosnę inauguruję właśnie tego dnia i co roku w zupełnie inny sposób. W tym roku zamierzam upiec pyszny tort czekoladowy i wybrać się na spcero-piknik do parku. Poczęstuję tortem każdego, kto zaśpiewa piosenkę lub powie wierszyk mojej córeczce. tzn do dyktafonu, bo córcia jest zbyt mała, ale chętnie wysłucha jak podrośnie 🙂 Zobaczymy jak to wyjdzie. Chętnie podeślę fotorelację 🙂

Zestaw dla chłopca autorka wypowiedzi: 

Jak tylko zrobi się wiosna to schowam wszystkie te wielkie buciory, które stoją w przedpokoju, wywiozę do teściów kurtki i płaszcze a przywiozę swoją walizkę w kwiatki w której mam letnie ciuchy. Przeskoczę w lekki parasolkowy wózek mam nadzieję, że Tomasz będzie już dreptał za rączkę ze mną. Kupię Tomaszowi wiaderko i łopatkę;)Ubiegłej wiosny nie dałam rady ale teraz już muszę posadzić pelargonie te różowe moje ulubione i miodunki na balkonie, miodunki tak pięknie pachną wieczorami. Przyniosę na balkon mój letni różowy fotel. Zmienię wystrój salonu na zielony jak co roku, zielone zasłony ,świeczki, zielone ramy obrazków. Założę “babcine” szydełkowe firanki do okien.
Wreszcie będzie mogło być cały czas uchylone okno, wiatr będzie pachniał w mieszkaniu.
Wypuszczę Lukrecję na balkon żeby obserwowała ptaki nie była na balkonie już 3 miesiące:) Swobodnie wyjdę na osiedlowa siłownię na powietrzu. Będę Tomaszowi serwować nowalijki z wujkowego ogródka na wsi. I wreszcie pojedziemy do naszego ukochanego Krakowa żeby powłóczyć się po Kazimierzu, posiedzieć w kawiarni na powietrzu…i wreszcie pokaże Tomaszowi jak wygląda łabędź.

Rozmarzyłam się to pisząc…wiosno przybywaj!!! jestem jak kwiatek potrzebuje słońca by szczęśliwie żyć:)

Gratuluję zwyciężczyniom :)))
Odezwę się mailowo w celu skompletowania adresów wysyłkowych.

Co pani narobiła?

Co pani narobiła?

W sobotę wyszłam z Małym na spacer. Pogoda paskudna, wilgotno, wietrznie… no i ta chlapa wszędzie, ale cóż dla niego to i tak wielka sprawa. Na placu zabaw nudy, więc poszliśmy wkoło bloku. Gdy już zbliżaliśmy się do klatki, Mały próbował naskoczyć na przy parkingowe, […]

Nocnikowanie – kolejna odsłona

Nocnikowanie – kolejna odsłona

Z nocnikiem Synka oswajałam praktycznie już od wakacji. Szło w kratkę. Potem zrobiło się chłodno i zniechęciłam się… poddałam. Pomyślałam, na wiosnę spróbuję ponownie.Czasem reagowałam na jego zainteresowanie toaletą, ale były to raczej jednorazowe sukcesy. Teraz, zainspirowana sukcesami Mamy Lemurka. Postanowiłam zabrać się do tematu […]

Na Zdrowie: Kakao

Na Zdrowie: Kakao

Lubię kakao, szczególnie zimową porą. Od pewnego czasu przyrządzam je tylko i wyłącznie według Pięciu Przemian. Przepis znalazłam w książce “Gotowanie według Pięciu Przemian” B.Tamelie i B.Trebuth.

Składniki:
mleko, kakao, cukier trzcinowy, imbir.

Przyrządzanie:

O: Do 1/2 litra wrzątku
Z: dodać 1/2 litra wrzącego mleka
O: Łyżkę kakao i wymieszać
Z: posłodzić cukrem trzcinowym wedle uznania (ja słodzę miodem)
M: dodać plasterek imbiru i gotować kakao przez 10 minut, po czym wyjąć imbir

(unikamy gotowych napojów typu kakao instant, ponieważ są sztucznie aromatyzowane i zawierają duże ilości białego cukru).

Kakao ma działanie:
– rozgrzewające i odżywcze
– nawilżające
– rozprasza zimno

Zaleca się pić kakao przy wychłodzeniu organizmu oraz braku apetytu.
W małych ilościach to doskonały napój zimowy dla dzieci.

Należy jednak unikać picia kakaa przy wilgotnym gorącu, niestrawności, wilgoci, zapaleniu oskrzeli, katarze, wytwarzaniu dużej ilości śluzu podczas przeziębienia, nieznoszeniu tłuszczów, zaparciach.

Póki zima trwa, piję kakao… wieczorami, przed snem. Małemu nie zasmakowało jak na razie. Ale podejrzewam, że i u niego nadejdzie etap na “mama zrób kakałko” :)))

Wiosenna torba

Wiosenna torba

Widać po mnie od razu, że za wiosną tęsknię. Spoglądam za okno, a tam wciąż śnieg… Trudno, trzeba jakoś przeczekać, bo wiosna tuż tuż… …a w międzyczasie wypełniam te chwile czekania i tęsknoty pracami ręcznymi. Odświeżam garderobę, czyszczę buty, prasuję… i szyję. W zeszłą niedzielę […]