Walentynki bez ściemy

Siedzimy z Mr.Tatą na kanapie.
Przeglądam gazetkę marketową, a tam czerwono od serduszek. Pytam się:

– Wiesz, że jutro są walentynki?
– Tak?
– Co robimy?
– Nie wiem. Co robimy?

Chwilę dumam

– winko, żelki i Dr House… co ty na to?
– Świetnie!

Nigdy nie lubiłam tego sztucznego epatowania miłością.
Kocham codziennie.
Nie lubię kwiatów i prezentów na siłę.
Może dlatego wyszłam za Mr.Tatę, że na jedną z pierwszych randek zamiast kwiatów kupił szczypiorek?

Hmmm…



33 thoughts on “Walentynki bez ściemy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *