Poliglota

Ostatnio smuciłam się, że Mały nie chce gadać… muszę się z tego wycofać.

Ależ chce gadać i robi to bardzo chętnie. Gada jak najęty i to w kilku językach!
Dominujący oczywiście jest język “chiński”. Potrafi paplać po swojemu godzinami. Opowiada niestworzone historie. Komentuje bajki. Relacjonuje zdarzenia z placu zabaw… i dziwi się, ze czasami robię głupią minę, bo ja po “chińsku” ni w ząb.

Odkryłam również, że Synka ciągnie w kierunku iberystyki… melodyjny zaśpiew i to wszędobylskie “e”:

– e je? (gdzie jest)
– e ma (nie ma – w towarzystwie rozłożonych bezradnie rączek)
– tu je (tu jest)

I po francusku się wyrywa czasem. Nie mówi słowa “tak” tylko “łi”

-Kochanie chcesz banana?
-łi
-a może pójdziemy na spacer?
-ooo łi łi

Poliglota mi rośnie, nie ma co!



19 thoughts on “Poliglota”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *