Mama

Mama

Dzień Matki… kojarzył mi się z wierszykami w przedszkolu… z kwiatami i czekoladkami…
Kiedyś tak naturalnie, prawie odświętnie… składało się życzenia, dawało buziaka…
Potem telefon wyparł kwiaty i czekoladki…

“tak mamo, to ja, wszystkiego naj…”

Trzeci raz obchodzę Dzień Matki…
I szczerze Wam powiem, dziś nie ma we mnie ani wzruszenia, ani patosu, ani sentymentalnych wspominek…
Jest Pewność!
Pewność, że wśród tych wszystkich  zmienności życiowych, moja miłość do Synka pozostaje niezmienna.

Pewnie kiedyś (może już całkiem niedługo) będę płakała jak bóbr na przedstawieniach przedszkolnych….
słuchając wierszyków i piosenek…

Dziś Mały nie wie, że jutro obchodzę święto… wie natomiast, że go kocham!
I wcale nie potrzebuję kwiatów i czekoladek.. wystarczy mi Pewność, że on wie!

Ps. Mamo… wszystkiego naj….!!!!



12 thoughts on “Mama”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *