Szał! Dziki Szał!

Szał! Dziki Szał!

Mój Synek pokazał mi ostatnio jak bardzo potrafi się cieszyć. Ba! Pokazał jak się zachowuje w absolutnym szale szczęścia.

Co robi z radości?

Skacze!
Piszczy!
Bije Brawo!

potem, bierze mnie za rękę i każe mi skakać i bić brawo (całe szczęście, ze nie muszę piszczeć).

A do takiej euforii został doprowadzony trzykrotnie wciągu ostatnich pobytów na placu zabaw.

Powód 1.
Gołąb, który pozwalał się gonić.
Małemu trafił się taki egzemplarz, który nie odfruwał, gdy ten do niego podchodził. Na początku myślałam, że gołąb ma coś ze skrzydłami, ale gdy podeszło inne dziecko, gołąb od razu odlatywał. Tak więc, jeden mały gołąbek towarzyszył mu podczas zabawy, a gdy do niego podchodził, nawet całkiem blisko, Mały skakał, piszczał i bił brawo…

Powód 2
Wywrotka z piaskiem.
Mieliśmy to szczęście, że byliśmy akurat na placu zabaw, gdy przywieźli świeży piasek.
Mały jeszcze na nic nie patrzył z taką pasją, jak na ten samochód. A gdy piasek zsypywał się do piaskownicy, skakał, piszczał i bił brawo.

Powód 3
Osobista Wywrotka Piaskowa
Po powrocie z placu zabaw, przypomniałam sobie, że na szafie mam schowany dla Małego samochód. Z racji gabarytów uznałam, ze jest dla niego trochę niebezpieczny, ale skoro wywrotki robią na nim takie wrażenie, to się ugięłam. Spakowałam samochód do dużej torby i dnia następnego wzięłam do piaskownicy. Gdy mały zobaczył prezent to… skakał, piszczał i bił brawo… i nie odstąpił od niego przez co najmniej godzinę.

Czyste szaleństwo!



24 thoughts on “Szał! Dziki Szał!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *