Trafił mi się TAKI egzemplarz czyli o pierwszej książce kucharskiej!

Trafił mi się TAKI egzemplarz czyli o pierwszej książce kucharskiej!

O książkach piszę rzadko, choć biblioteczka Synka wcale mała nie jest. Tym razem jednak oprzeć się nie mogłam. Za sprawą cioci G. trafiła w nasze rodzinne ręce pozycja niezwykle interesująca.

Książka kucharska dla dzieci czyli “Owoce i Warzywa. Dzieciaki robią przysmaki” z ilustracjami Justyny Jędrzejewskiej. 

Taka pierwsza książka kucharska dla dziecka. Dla mojego – prezent idealny. Mały kucharzyć lubi, bardzo dużo już potrafi, a oglądanie ilustracji przedstawiających jedzenie, to dla niego sama frajda.
Ogląda i mówi “mniam mniam”, bo słowo “cebula” jakoś koślawo wychodzi, a “bakłażan” to raczej by salwy śmiechu wywołać istnieje. Ale po co one, skoro “mniam mniam” mówi wszystko…
Przepisy na przekąski są proste, i rzeczywiście wykonalne przez kilkuletnie dziecko. Ilustracje przyciągają wzrok, a małe ludki kryjące się w warzywach intrygują dziecko. Z pewnością ta książka jest sposobem by zachęcić dziecko do jedzenia warzyw i owoców… ja sama kilka przepisów wcieliłam w życie. Takie banalne… a jakoś człowiek w rutynę popada.

Co jednak mnie zaciekawiło najbardziej w tej pozycji? 
Książka jest wydana z myślą o zdrowiu i bezpieczeństwu dzieci a także z troską o środowisko!
“Papier wykorzystany do produkcji tej książki posiada certyfikat dopuszczający do produkcji zabawek (…)”
“Oprawa miękka ma przyjemne wykończenie, a szycie jest przyjazne małym alergikom niż klejenie”
“Papier został wyprodukowany w papierni, dbającej o środowisko naturalne, co potwierdzają certyfikaty ISO 14001”
“Farby zostały wyprodukowane na bazie olejów roślinnych”

Przyznacie same, że ta pozycja jest godna uwagi. Problem jedynie w tym, że ciężko tę książeczkę dostać.
Na stronie wydawnictwa “Pietrusowa Górka” wisi taki oto komunikat:
 
DRODZY CZYTELNICY!
NIESTETY Z PRZYCZYN OSOBISTYCH ZMUSZENI JESTEŚMY ZAKOŃCZYĆ SWOJĄ DZIAŁANOŚĆ. BARDZO DZIĘKUJEMY NASZYM WSZYSTKIM KLIENTOM. BYĆ MOŻE KIEDYŚ TA STRONA ZNÓW OŻYJE NOWYMI POMYSŁAMI?
NASZĄ KSIĄŻKĘ MOGĄ PAŃSTWO ZNALEŹĆ JESZCZE W KILKU KSIĘGARNIACH. JEŻELI BYŁBY Z TYM PROBLEM TO PROSZĘ DZWONIĆ.
POZDRAWIAMY I ŻYCZYMY POWODZENIA!

Trochę szkoda…



7 thoughts on “Trafił mi się TAKI egzemplarz czyli o pierwszej książce kucharskiej!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *