Eskalopki czyli Pascal na bis.

Eskalopki czyli Pascal na bis.

Książka Pascal kontra Okrasa jest bardziej zaskakująca niż mi się wydawało. Dziś miał być Okrasa. Ale cóż… otwieram książkę, szukam przepisu, gotuję… i dopiero szukając linka do niego zorientowałam się, że to znów Pascal. Tak. Przepisy w książce nie są podzielone na strony… tzn. z jednej strony jeden, z drugiej drugi. Są wymieszane!

Nic to zresztą nie szkodzi, bo przepis znów mnie urzekł, a na Okrasę też przyjdzie pora.

Eskalopki w cieście ze śliwkami

Przepis znajdziecie TU

Nie wyszły tak kształtne jak Pascala, ale to dlatego, że w ciasto wpakowałam kotleta giganta i bardzo się napracowałam by się zmieścił. Warto było.

Po raz kolejny urzekła mnie prostota tego smaku. Połączenie znane od lat: miód, musztarda, schab, boczek i śliwki. Wszystko zapakowane w ciasto francuskie. Danie proste i smaczne. W zasadzie nie wymaga towarzystwa niczego innego na talerzu, choć odrobina sałaty przełamuje smak (i kolor).

Z całą pewnością, eskalopki będę przyrządzać wg tego przepisu znacznie częściej.

Smacznego!



10 thoughts on “Eskalopki czyli Pascal na bis.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *